2010-07-22, 07:11 | Po prostu życie
Mad Mel pije do dna
Niezbyt rozsądnie pozostawił ją jednak przy życiu i w dodatku dał się nagrać, gdy grozi, krzyczy i obraża w niewybredny sposób byłą kochankę i matkę swego najmłodszego dziecka. Żywa Oksana okazała się być dziewczyną kutą na cztery kopyta i nie dość, że poszła do sądu, to jeszcze zaprezentowała publicznie najnowsze dokonanie Gibsona. Incydent jest na tyle poważny, że mówiły o nim nie tylko krwiożercze tabloidy, ale także poważne dzienniki, stacje telewizyjne i portale internetowe. Diagnoza o ostatecznym upadku gwiazdora wydaje się być trafna. Jednak czy kłopoty, w które wpadł, rzeczywiście muszą oznaczać koniec jego kariery?
54-letni Gibson przez lata uważany był za Midasa fabryki snów. Czego się nie dotknął, zmieniało się w kinowy hit obsypywany Oscarami. Między 1985 a 2000 rokiem zagrał w aż 20 przebojach, które łącznie zarobiły kilka miliardów dolarów. W życiu prywatnym był ostatnim świętym w przyczółku Sodomy & Gomory. Żonaty z pielęgniarką, miłością z lat szkolnych, płodził seryjnie dzieci, które co niedziela prowadzał do kościoła. Stawiany za przykład wierności, moralności i skromności mógł pozwalać sobie na ekstrawagancje. Jedną z nich był film Pasja – epicka opowieść o idolu Gibsona, Jezusie. Nakręcona w języku aramejskim szturmem zdobywała przykościelne sale kinowe oraz kolejne błogosławieństwa i odpusty.
Niektórych zaniepokoiły wówczas dziwne, nieprzyjazne uwagi, które reżyser i aktor rzucał w kierunku Żydów. Niektórzy uznali także, że film jest wyraźnie antysemicki. Gibson jednak odrzucał zarzuty i konsekwentnie twierdził, że są nieuzasadnione. Front zmienił w 2006 roku, gdy patrol policji aresztował go za jazdę pod wpływem alkoholu. Niezbyt dyplomatycznie nazwał policjanta „pieprzonym Żydem” oraz oskarżył naród żydowski o całe zło tego świata. Policja zamiast wchodzić z nim w spór ideologiczny, o wszystkim powiadomiła media. Zdjęcia półprzytomnego gwiazdora, który bełkoce bez ładu i składu obiegły świat. Gibson przestał udawać, że jest superbohaterem z idealnego świata.
Na łamach prasy natychmiast przypomniano wszystkie jego wpadki – homofobiczne uwagi z początku lat 90., inne incydenty jazdy po pijaku oraz wypowiedź z jednego z wywiadów, w której przyznawał się, że cierpi na depresję dwubiegunową. Po kilku miesiącach i jednym odwyku skandal udało się uciszyć, ale Gibson zniknął z widoku. W międzyczasie rozwiódł się i pił na umór w towarzystwie podrzędnych modelek i aktorek. Z jedną z nich postanowił się związać. Wkrótce na świat przyszło ósme dziecko gwiazdora, a jego matka już wkrótce miała odegrać rolę Nemesis.
Para rozstała się w kwietniu tego roku. Oksana zażądała alimentów na córeczkę, ale Gibson odmówił. Wydawało się, że w sądzie dziewczyna nie ma szans. Szczególnie, że to Gibson jako pierwszy wystąpił o zakaz zbliżania się byłej kochanki. Ta nie pozostała mu dłużna i zza pazuchy wyciągnęła wspomniane taśmy prawdy, które opublikował jeden z plotkarskich serwisów. Wynika z nich jasno, że Gibson był wobec dziewczyny agresywny i wulgarny. Przyjaciele gwiazdora, m.in. Whoopi Goldberg twierdzą jednak, że był to tylko bełkot pijaka, człowieka nieszczęśliwego i zdruzgotanego.
Byłego męża broni nawet żona, Robyn, która napisała oświadczenie, że Mel nigdy nie stosował przemocy ani wobec niej, ani wobec dzieci. Oksana ma jednak twarde dowody w postaci własnych zębów wybitych rzekomo przez niegdysiejszego Mad Maxa. Gibson miał także oferować jej 15 milionów dolarów za milczenie. Szantaż, groźby, przemoc psychiczna – to nawet w Hollywood nie przelewki. Póki co gwiazdora opuścił agent, wycofują się także reżyserzy, z którymi Australijczyk miał pracować. Kolejny odwyk to zdecydowanie zbyt mało, by zamydlić oczy opinii publicznej. Żeby wrócić do gry, potrzeba czegoś więcej.
Hollywood słynie z tego, że pamięć ma krótką, a podobne wpadki traktuje jak dodatkowy element, uatrakcyjniający biografię głównego bohatera. Krwiste wspomnienia w formie spowiedzi, występ w Oprah Winfrey Show wraz z przyznaniem się do wszystkich błędów, łzy, przeprosiny, zdjęcia z byłą żoną i dziećmi powinny w przypadku aktora w zupełności wystarczyć do odzyskania nadszarpniętej reputacji. Upadek na dno dla wielu gwiazd był początkiem nowego życia. Pytanie tylko, czy Gibson sięgnął już dna, czy dopiero spada w jego kierunku.
Dla chętnych – nagrania.
Pełna wersja z wulgaryzmami:
Gość
Komentarze (35)
Wszystko w życiu wraca, do ciebie też wróci ten jad. Naucz się pisać po polsku...
Wzywam świetę imię Jezusa Chrystusa nad jego życiem