2010-07-24, 07:11 | Pieniądze + styl życia
Raj dla technofobów
Okazuje się jednak, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Burmistrz miasteczka, pan Samuel Oberli wpadł na pomysł, aby Soubey stało się atrakcją dla ludzi, którzy mają dosyć cywilizacji i wszechobecnej elektroniki. Pomysł ten podsunęła mu znajoma z Francji, która ucieka ze swojego kraju w każde wakacje do Szwajcarii właśnie, w góry. Ucieka przed zjawiskiem, które nazwać można elektrosmogiem. Elektrosmog to natrętna obecność w przestrzeniu urządzeń elektronicznych, zakłócających śpiew ptaków, szum wiatru i grzmoty, a także inne letnie i zimowe atrakcje, których poszukuje człowiek zmęczony cywilizacją. Elektrosmog jest właściwie wszędzie i nie sposób od niego uciec, chyba że na Białoruś lub na Syberię, ale komu by się chciało tam jechać. Mała wioska w Szwajcarii stwarza więc miłośnikom ciszy niezwykłe wprost możliwości.
Burmistrz, który jest człowiekiem dokładnym i praktycznym, sprawdził statystyki dotyczące Szwajcarów wrażliwych na promieniowanie emitowane przez telefony komórkowe. Okazało się, że liczba tych ludzi to aż 4 procent populacji kraju. To bardzo dużo. Pan burmistrz wpadł więc na pomysł, by zarabiać nie tylko na turystach, którzy nie chcą łazić po górach z telefonem przy uchu, ale także na tych Szwajcach, którzy chcieliby sobie kupić działkę budowlaną w górach i mieszkać tu na stałe z dala od wszechobecnych technologii. Jeśli zaś ktoś chciałby koniecznie pogadać przez telefon, mógłby przecież pofatygować się pod ten jedyny w gminie maszt, stanąć sobie tam i gadać, gadać, gadać. Mógłby także pojechać do sąsiedniej doliny, gdzie takich masztów jest więcej i tam korzystać z elektroniki. W Soubey cieszyłby się elektroniczną ciszą i spokojem. Być może pan burmistrz, uniesiony sukcesem wprowadzi jeszcze jakiś inne udogodnienia dla ludzi nie lubiących telefonów komórkowych. Być może zaproponuje, by przy wjeździe do Soubey pozostawiać samochód na specjalnym, dużym parkingu. Za niewielką opłatą oczywiście.
http://www.soubey.ch/
Gość
Komentarze (17)
tu nie chodzi tylko o telefon, ale i ogólną technologię, z którą masz styczność na co dzień. A co do jednego masz rację, w Polsce jest wiele miejsc w których również można dobrze odpocząć :)
No, niezupelnie...
Ktos moze nie wziac tel. kom. - ale za to wezma go inni i na cale gardlo beda tokowac...
To wystarczy!
Podejrzewam, że w Polsce znajdzie się miejsce w którym komórkę możesz se schować głęboko, bo nie pogadasz...
Pięknego, ale najeżonego technologią. W każdej wiosce telefonia 3G (Internet HSPA do 14,4Mbps).