54 komentarze | dodaj komentarz ›

2010-07-30, 07:01 | Po prostu życie

Mój mąż jest homoseksualistą

mężczyźni  kobiety  związki  seks  homoseksualizm  zdrada 

mężczyźni, kobiety, związki, seks, homoseksualizm, zdrada, zdjęcie, fotografia
Fot. RGBstock
Nie wiem, czy jest coś bardziej druzgocącego dla kobiety niż odkrycie, że długoletni partner, mąż lub kochanek woli jednak facetów.

I nie mówię tu o sytuacji, gdy kobieta świadomie decyduje się na związek z kimś, kto ujawnia od początku swoje preferencje i mówi otwarcie, że nie zamierza ograniczać się w związku jedynie do jednego łóżka i jednej płci. Mówię o szczęśliwych parach, które letnimi wieczorami chodzą wpół objęte po pomoście nad jeziorem lub wpatrują się w zachody słońca nad morzem. Mówię o parach, które mają do siebie zaufanie tak głębokie, że nie widać nawet jego dna.

Tylko w takich wypadkach odkrycie preferencji partnera zasługuje na miano prawdziwego dramatu. Nie ma bowiem większej furii, jak powiada klasyk, niż ta, która ogarnia kobietę wzgardzoną. A jeśli kobieta ta jest wzgardzona dlatego, że w pobliżu pojawił się konkurent, a nie konkurentka, furia ta jest stukrotnie większa.

Nie jest łatwo zauważyć, że pomiędzy mężczyznami coś się dzieje. Przecież faceci mają kolegów i nie wszyscy zachowują się wobec siebie jak pijani kibole na meczach. Wbrew pozorom mężczyźni traktują się nawzajem z dużą delikatnością i dystansem. Nie można więc każdej takiej relacji klasyfikować jako potencjalnie homoseksualnej. Bezwzględną oznaką, że coś się dzieje pomiędzy nimi, nie jest wbrew pozorom ciągła chęć przebywania w towarzystwie tego drugiego, bo to nic nie oznacza. Więcej - może właśnie oznaczać, że nic tam nie ma i nie ma się o co martwić. Faceci lubią się spotkać i pogadać pół dnia o jakichś kompletnie – z kobiecego punktu widzenia – nieistotnych sprawach.

Cios może nadejść od najmniej spodziewanej strony, może to być coś tak powalającego, jak znajomość Verlaine’a i Rimbaude’a; coś, co wyrzuci kobietę poza nawias związku z szybkością turbo-odrzutowca.  Takie rzeczy zdarzały się nie tylko w pruderyjnym i odzianym w sztywne stroje wieku XIX wieku, zdarzają się one także dziś. Mniej jednak o tym słyszymy, bo dziś mężczyźni mają o wiele mniej odwagi, by jasno opowiedzieć się po którejś ze stron. Już prędzej będą kluczyć i ukrywać wszystko przed kobietą, bo na ujawnienie się zabraknie im odwagi. Nie jest to przecież sprawa prosta – powiedzieć kobiecie, z którą przeżyło się kilka ładnych lat, że oto wszystko się zmieniło i jest ktoś ważniejszy od niej, w dodatku jest to facet.

Poeta Paul Verlaine powiedział swojej żonie wprost – w łóżku jesteś do niczego, Artur robi to sto razy lepiej. Nie spowodował tym oświadczeniem samobójstwa żony, przeciwnie - spowodował jej dziką furię i napad szału tak potężny, że ledwo uszedł z życiem. W dzisiejszych czasach kobiety już tak nie reagują. Nawet jeśli spotyka je taka przygoda, myślą co najwyżej o tym, w jaki sposób ukryć wstyd, bo dla nich to przecież wstyd – nie dać mężczyźnie spełnienia, spowodować, że wybrał innego mężczyznę.

W sytuacji, gdy do kobiety dociera, że jej mężczyzna ma jednak nieco odmienne upodobania i co wieczorne oglądanie jej w maseczce na twarzy przestało mu odpowiadać, pojawia się przymus ukrycia całej tej sprawy. Wściekłość, ale także przymus. Kobiety mają zwyczaj zwierzania się przyjaciółkom ze swoich kłopotów, ten jednak kłopot zupełnie nie nadaje się do zwierzeń. Jeśli dowiedziałby się o tym ktokolwiek, jej honor, dobre samopoczucie i – co najważniejsze – ego ległoby w gruzach. W dwadzieścia minut wiadomość ta obiegłaby całe miasto, a w dwie godziny województwo. Być może nawet ktoś „nadałby” to do lokalnej prasy. Kobieta porzucona dla mężczyzny! – krzyczałyby nagłówki i pozostałoby jej jedynie zapaść się pod ziemię lub popełnić samobójstwo. To ostatnie nie jest wyjściem dla kobiety, nawet kobiety zawiedzionej, pozostaje jej więc milczenie i ukrywanie całej sprawy.

Wiele kobiet, szczególnie tych, które wychowane zostały w sposób tradycyjny, potrafi bardzo długo i konsekwentnie zakłamywać całą sytuację. Mąż może przebywać długie godziny poza domem w towarzystwie swojego przyjaciela, a ona będzie opowiadać dzieciom i przyjaciółkom, że to tylko takie koleżeńskie eskapady, które kończą się gdzieś przy kartach u jakichś kumpli.

Wszystko po to, by oddalić od siebie myśl o najgorszym. Kobiety potrafią naprawdę skutecznie zafałszowywać rzeczywistość, taka więc historia może się udać i nie musi okazać się dla niej niekorzystna. Nie zawsze bowiem jest tak w życiu, że prawda musi wypłynąć na wierzch, nie zawsze wszystko da się uzdrowić mówiąc w oczy to, co leży na sercu. A w sytuacji, o której tu rozmawiamy przewaga argumentów po stronie mężczyzny jest wyraźna i nie do zniwelowania. Cóż jej zatem pozostaje, jeśli nie udawanie, że wszystko jest w porządku?

Najgorsze są sytuacje, kiedy mężczyzna zupełnie traci kontrolę nad swoimi emocjami i porzuca rodzinę, dorosłe lub dorastające dzieci, żonę, która zrobiła karierę i wyprowadza się z domu do „kolegi”. Tam mieszka, demonstrując swoje przywiązanie do nowego przyjaciela, kiedy tylko ma okazję, równocześnie zaś dzwoni codziennie do dzieci, opowiada jak bardzo je kocha i jak za nimi tęskni. Sporo jest takich sytuacji, ale kobieta wbrew pozorom wychodzi z nich obronną ręką. Najgorzej wszystko to odbija się na dzieciach; nie ma znaczenia przy tym ile te dzieci mają lat. Powiedziałbym nawet, że im są starsze, tym gorzej. Rówieśnicy studentki, której łysiejący ojciec odwinął taki numer nie będą mogli spokojnie żyć, jeśli nie oplotkują tego faktu po tysiąckroć na papieroskach i kawkach. Nie pozwolą również żyć rówieśnicy nastolatkowi, kiedy okaże się, że jego ojciec pomieszkuje z jakimś wypomadowanym panem. Los takiego dzieciaka będzie przesądzony, a pytania „co odziedziczył po tatusiu?” padać będą co dnia.

Stosunkowo najłatwiej poradzić sobie w takiej sytuacji kobiecie, która może wzruszyć ramionami – jeśli jest spełniona zawodowo, ma pieniądze i przyjaciół – a następnie poszukać sobie jakiegoś sympatycznego pana, który nie przesadza z wizytami u kosmetyczki i fryzjera. Dzieci nie mogą tego zrobić i garb w postaci ojca-pedała zostanie z nimi na całe życie. Jedyny ratunek to wyprowadzka do innego miasta.

Liczba takich przypadków, jak tu omawiane, nie jest w Polsce znana, możemy się jedynie domyślać, że jest ich wiele, śledząc wątki na forach internetowych.

MR

Komentarze (54)

  • Niezrozumienie dla homoseksualizmu w tym artykule jest porażające. Orientacja seksualna JEST WRODZONA. Ergo - facet, który spędził 10 lat w związku z kobietą nie będzie wstanie czuć się spełniony, jeśli jest homoseksualistą, jakkolwiek bardzo sam nie pragnąłby w to wierzyć. Jest chyba lepszym dla takiego mężczyzny związek szczęśliwy i odpowiadający jego orientacji, nawet w późniejszym wieku. Niekoniecznie musi oznaczać "furię lub depresję" jego dotychczasowej partnerki - tym bardziej w takiej relacji jest miejsce na szczerość i przyjaźń. Jako kobieta czułabym się o wiele lepiej, wiedząc, że mój mąż odchodzi do mężczyzny - to oznacza, że nie ma wyboru, z taką orientacją już się urodził, a nie do kobiety - młodszej, ładniejszej, do "rywalki", do tej, od której okazałam się gorsza, która mnie pokonała.
    pies na baby i gołębie 14:55 (30.07.2010)
  • Geje nie mają żon. Maja je tylko biseksualiści. Gej nie jest zdolny w ogóle do pobudzenia seksualnego w obecności kobiety. Nie mieszajcie zatem pojęć.
    okiem geja 15:59 (30.07.2010)
  • Marze o takim garbie, ojca pedała.Ty chyba tylko garb wymyślony przez autora tych enuncjacji.Mój ojciec pije, nie pracuje, wynosi z domu, bije matke, awanturuje sie z nami,robi pod siebie po pijanemu, przyprowadza meneli,całe mieszkanie smierdzi wódą i jego moczem. Czesto wzywamy policję jak urządza demolke, albo gości kumpli.Muszę tak żyć z bratem, w lęku, smrodzie i głodzie, od wielu lat. To jest garb prawdziwy.Strasznie oszołomski tekst. Ukazujący hipokryzję autora. Prawdziwe dramaty go nie zajmują, ekscytuje się faktem, że jeden pan poszedł do drugiego. Jak stare baby w maglu. Mego ojca żaden pedał nie weźmie, a tak byśmy z mamą bardzo chciały, nie weźmie choćby dlatego, że ojcu od wielu lat już nie staje. Odczepcie sie od pedałów, lesbijek itp.a weźcie za prawdziwe ludzkie szmaty, które są przyczyna prawdziwych tragedii wielu z nas.
    Nata 16:33 (30.07.2010)
  • Ale jajca buhahahahahahahahahahahaha ha
    Normalny 16:43 (30.07.2010)
  • zgadzam się w pełni, poziom tego pseudo "artykułu" jest żenująco niski....
    Gość 16:59 (30.07.2010)
  • Chciałbym dodać że Serwis ma charakter satyryczny, tak żeby wiecej nikt piany na mordzie nie pokazywal :D Dystans, Pajace Dystans...
    Gość 18:15 (30.07.2010)
  • po prostu kup mu waciki i wazeline -w koncu teraz jest nowoczesnym mezczyzna hehehe
    222 18:15 (30.07.2010)
  • Ohyda.
    Gość 18:46 (30.07.2010)
  • A moj maz byl tyranem ,bil mnie i corke odgaszal papierosy na mojej twarzy ,polamal nos ,kosc czolowa ,zuchwe ,zebra ,kosc w oczodole i wiele innych sadystycznych praktyk ,pil w bialych rekawiczkach bo byl na stanowisku ,zabawial sie z wiekszoscia kobiet w pracy i tych jednorazowo poznanych i nie chcial odejsc ,nie placil za nic ,na dzieko nie dawal ( 13 dlugich lat zanim ucieklysmy na drugi koniec swiata )..rozwod ...drugi partner -czuly ,wspanialy ,dzentelmen w kazdym calu ,czysty pachnacy niepijacy niepalacy -inteligentnty,taki do rany przyloz wrecz az czasem myslalam ze to niemozliwe ze tak cudownych nie ma na swiecie i co ????? otworzylam przypadkowo jego skrzynke mailowa jedna potem druga -SZOK prostytutka mesko-rzenska ,dawal ogloszenia na wszystkich portalach o swoich walorach (>>) uwielbial sie fotografowac w pozycjach sam i z paniami i z panami ..........kobiety w calej Polsce setki ,tysiace ,uslugi dla mezow ,ktorzy nie moga zaspokoic zon itp.......znienawidzilam mez
    kobieta 05:59 (31.07.2010)
  • znienawidzilam caly rod meski .....chyba bym zniosla lepiej to ze moj maz okazalby sie gejem ..
    kobieta 06:02 (31.07.2010)
11-20 z 54

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze