271 komentarzy | dodaj komentarz ›

2010-07-31, 00:00 | Po prostu życie

Seks z czterdziestką

kobiety  mężczyźni  seks  związki 

kobiety, mężczyźni, seks, związki, zdjęcie, fotografia
Fot. RGBstock / barunpatro
Jest marzeniem 90 procent chłopców przed dwudziestym rokiem życia, a także wielu mężczyzn, którzy ową granicę wieku ukończyli.

Nie chodzi o jakąś realną czterdziestkę, która chodzi w rozdeptanych kapciach po domu i pieli grządki w ogródku. Chodzi o czterdziestkę mityczną, która regularnie chodzi na fitness i basen, jest wykształcona i piękna, a do tego znajduje upodobanie w towarzystwie młodych mężczyzn.

Marzenia takie jest dziś spełnić dość łatwo wystarczy pokręcić się po Facebooku lub innych portalach społecznościowych i gotowe. Kobiety w większości wyglądają dziś nieźle, chętnie nawiązują znajomości i nie kryją swoich seksualnych apetytów. Każdy więc młody byczek, o ile nie jest skończonym durniem, może znaleźć sobie efektowną czterdziestkę, z którą będzie się spotykał pod nieobecność jej męża lub kochanka.

Dawniej było to trudniejsze, ale i smak takiej przygody był zupełnie inny. Nie było aż tylu zadbanych czterdziestek. W większości przypadków kobiety trzydziestopięcioletnie przypominały już staruszki okutane w jakieś dziwne jesionki i płaszcze. O naprawdę efektowną kobietę było trudno. Jeśli człowiek chciał taką poznać, a nie było jej akurat w pobliżu, musiał jechać nad morze lub w góry albo do któregoś z sanatoriów. Jeśli był biedny, pozostawało mu jedynie zatrudnić się gdzieś w lokalu jako kelner lub barman. O łażeniu po deptaku i zaczepianiu obcych kobiet nie było mowy, bo można było dostać po twarzy od ich amantów. W tamtych nieodległych przecież czasach każda dobrze utrzymana czterdziestka miała u swego boku adoratora, który był mocno zainteresowany jej wdziękami, miał przeważnie mniej lat niż ona i cios wypracowany gdzieś w wielkomiejskich zrzeszeniach sportowych promujących boks.

Nie było wtedy żadnej możliwości napotkania na swej drodze kobiety pięknej i sfrustrowanej jednocześnie, z emocjonalnymi deficytami. Takie kobiety po prostu nie istniały, bo sam już efektowny wygląd i uroda świadczył, że pani taka nie ma żadnych deficytów i nie musi poszukiwać przygód ani mężczyzn na stałe.

Dziś to co innego. Dookoła jest mnóstwo kobiet w wieku balzakowskim, które mimo wielkiej urody, sporych pieniędzy i miłego głosu czują się nieszczęśliwe lub zwyczajnie znudzone. Spełnienie marzeń dwudziestoletnich młodzieńców jest więc w zasięgu ręki i nie ma co czekać, trzeba brać się do roboty. Fakt bowiem, że mamy wokół mnóstwo kobiet nie oznacza, że przyjdą one same i będą prosić o odrobinę zainteresowania. To się nie zdarza nawet na Facebooku, nawet tam trzeba coś napisać, coś powiedzieć i w jakiś sposób się zaprezentować.

Kobiety w pewnym wieku nie wymagają zbyt wiele, nie trzeba być demonem intelektu ani mistrzem ciętej riposty. Wystarczy nie pleść głupot i wykazać się minimalną inteligencją. Kobieta czterdziestoletnia oczekuje bowiem adoracji i seksu, a nie wspólnych marzeń i planów. Im prędzej się to zrozumie, tym lepiej.

Nie ma żadnych szans na bliższe poznanie takiej pani człowiek sfrustrowany, niepewny siebie lub marzący o niebieskich migdałach. Tu trzeba kogoś, kto ponad wszystko przedkłada konkret, rzeczową argumentację. Zwykle najlepiej jest już po kilku wstępnych zdaniach dać do zrozumienia, że samotna, piękna i sfrustrowana czterdziestolatka może na nas liczyć. I to właściwie tyle, nic więcej nie trzeba robić.

Czego możemy oczekiwać po kobiecie czterdziestoletniej? Powiedzenie, że wszystkiego, to gruba przesada. Jeśli nasza czterdziestka nie ćwiczyła niczego przez całe życie, a zajmowała się głównie pielęgnowaniem urody, to może mieć kłopot z podniesieniem jednej czy drugiej nogi na jakąś przyzwoitą wysokość. W porządku, to nie musi być problem, ale nie można przy tym powiedzieć, że czterdziestkę stać na wszystko.

Doświadczenia kobiet czterdziestoletnich dalece przerastają to, co do zaprezentowania mają młodsze koleżanki. To się nie musi wszystkim podobać, bo im młodszy mężczyzna tym bardziej romantyczne wyobrażania o seksie w sobie nosi i nie ma tu nic do rzeczy zepsucie naszego świata i wszechobecność poradników seksualnych. W zetknięciu z ogromem i bogactwem tych doświadczeń może się nasz młodzieniec nieco zdziwić. Ale w zasadzie nie powinien, w końcu sam wiedział, na co się pisze.

Kobiety czterdziestoletnie poznane przypadkowo w jakichś okolicznościach wakacyjnych przeważnie same inicjują znajomość i nie trzeba się przy tym jakoś szczególnie starać. Wystarczy niczego nie popsuć i przyjąć to, co samo wchodzi w ręce. Nie trzeba jednak liczyć na to, że znajomość z kobietą dojrzałą trwać będzie wiecznie. Latem młodzi mężczyźni wysypują się na plaże jak jabłka z koszyka i jest doprawdy w czym wybierać.

Jeśli pewnego wieczora człowiek zapuka tradycyjnie do jej drzwi i zastanie je zamknięte, nie powinien się dziwić ani robić scen, bo to nie ma najmniejszego sensu. Przeżył przygodę, nauczył się czegoś, było sympatycznie, szaleńczo lub dziwnie i wystarczy. Nie ma co myśleć o tym, co byłoby, gdyby ciągnąć tę znajomość dalej. Powiem więcej: upieranie się przy tym, przynoszenie kwiatów i awantury w barze o jej nowego chłopaka mogą zepsuć człowiekowi wakacje, całą jesień, a nawet zimę. Po co? Dręczenie jej wymówkami spowoduje to jedynie, że ona poszuka sobie w pięć minut adoratora, który będzie byłym mistrzem świata w karate, a ten niby to przypadkiem kopnie naszego bohatera trzy razy w cokolwiek i w ten sposób ochłodzi jego rozbuchany temperament.

Nikt poza tym nie powiedział, że amator kobiet dojrzałych nie znajdzie sobie jeszcze w tym samym tygodniu jakiejś innej przyjaciółki. Przy poszukiwaniach takich zawsze mieć należy na uwadze pewne szczególne okoliczności. Po pierwsze urodę kobiety, fakt czy jest ona samotna i poszukuje szczęścia, oraz to, jakim samochodem przyjechała nad morze. Powiedziałbym, że tak ostatnia okoliczność jest w przypadku opisywanych tu zamierzeń decydująca. Kto by bowiem chciał podróżować po nadmorskich miasteczkach jakimś rozklekotanym trupem albo wręcz autobusem? Ów ostatni czynnik mocno co prawda ogranicza pole naszych poszukiwań, bo nie wszystkie piękne czterdziestki mają dobre samochody, ale nie powinniśmy się zrażać. Szczęście sprzyja bowiem ludziom młodym i poszukującym uczucia.

SR

Komentarze (271)

  • Nie będe ukrywał, mam 15 lat, i myśl seksie z czterdziestką raczej nie powoduje u mnie żadnej "reakcji organizmu" i nawet sobie czegoś takiego nie wyobrażam. To jakaś porażka, jeśli 90% by chciało pukać mamuśke, ale z drugiej strony nie wierze w to że na każde 10 moich kolegów 9 pożąda takiej prawie już babci. Dla mnie 25 lat to już stara, a 40?! :/ Czego to ludzie nie wymyślą...
    dl 01:27 (31.07.2010)
  • Świetnie napisany artykuł :)
    Aśka 01:29 (31.07.2010)
  • Autor: dl

    Nie będe ukrywał, mam 15 lat, i myśl seksie z czterdziestką raczej nie powoduje u mnie żadnej "reakcji organizmu" i nawet sobie czegoś takiego nie wyobrażam. To jakaś porażka, jeśli 90% by chciało pukać mamuśke, ale z drugiej strony nie wierze w to że na każde 10 moich kolegów 9 pożąda takiej prawie już babci. Dla mnie 25 lat to już stara, a 40?! :/ Czego to ludzie nie wymyślą...



    ale ty glupi jestes,co ty wiesz o kobietach,racja masz jeszcze mleko pod nosem kocie,i pozostaje ci masturbacja i pryszcze na buzi,o odciskach na rekach nie wspomne,a wiesz co to znaczy kobieta w wieku 35-40 dzieciaku to energia nie do okielznania!!!! ale to tylko docenia prawdziwi faceci.KOBIETY PO 30-40TCE GORĄ!!!! KOCHAMY TAKIE KOBIETY!!! one wiedza czego chca nie trzeba mowic zrob tak czy tak albo wez inaczej,a takiej 18tce 20tce to nie bo boli tamto a jak tak mozesz,gadaja glupoty skacza na siłe i zaliczaja tylko szybko,a gdzie e

    -ja- 01:50 (31.07.2010)
  • Autor: Łukasz!

    Z czternastolatką ?!?!?! yhh ja raczej nie stanowię tych 90%, porażka, pedofilia.
    Dzieci są niedouczone lub nikt im nie uświadomił ryzyka, dorastają i mogą z każdym i potem są konsekwencje.
    Heh albo chcą być jak Polański =)

    Pozdro


    z czterdziestolatką a nie czternastolatką jednak te 26lat robi różnice prawda ?

    Gość 02:11 (31.07.2010)
  • jak zona młoda to dzieci wychowuje a jak ma 40 latek to chce jej sie sex uprawiac ale nie z mezem tylko młodego sie chce bo jurniejszy lub meżem znudzona i tyle
    Gość 02:21 (31.07.2010)
  • Jaka ładna czterdziesta na zdjęciu :))
    Gość 02:27 (31.07.2010)
  • 40 dziechy moga ichca nadal a co w zamian za niemogacego mezusia dymac dymac dymac a potem obiadek jak u mamusi pajace!!!!!!!!!!!!!!!!!
    OSIOL 03:54 (31.07.2010)
  • KTO CHCIALBY WALIC STARE BABY W MORDE JEZA
    BANTON 03:59 (31.07.2010)
  • dane wyssane z palca juz predzej 10% ale to i tak za malo
    Gość 05:58 (31.07.2010)
  • spotkania z takimi chłopcami są jak wakacyjne przygody- radosne ,intensywne, zwariowane,bez zobowiązań,bez planów....bez pretensji na dowidzenia..

    Niewielu chłopaków ma odwagę zagadać..ale z tymi którzy się odważyli- świetnie się bawiliśmy ;-)
    malina37 06:01 (31.07.2010)
11-20 z 271

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze