0 komentarzy | dodaj komentarz ›

2009-01-19, 07:42 | Margines

1612 – ruska ściema

1612  Władimir Chotinienko  Michał Żebrowski  film  recenzja 

1612, Władimir Chotinienko, Michał Żebrowski, film, recenzja, zdjęcie, fotografia
Mało jest w światowej historii tak niesamowitych i intrygujących zdarzeń, jak te z roku 1612. Polacy zajęli wówczas Moskwę. Wokół tego epizodu narosło tyle intryg, że można byłoby obdzielić trzy duże kinematografie. Czegóż tam nie ma?

Jest kobieta piękna i fatalna – Maryna Mniszchówna, do tego dwóch fałszywych carów, człowiek opętany żądzą władzy – Jerzy Mniszech, jest tam sytuacja rodem z tragedii greckiej – polska załoga uwięziona w obcym i wrogim mieście, skazana właściwie od początku na śmierć. Jest tam brzęk złotych monet i są krzyki mordowanych. Jest białokamienna Moskwa i ponure północne krajobrazy. Są skrzydlaci husarze i najemne niemieckie knechty.

Gdyby historię tę dorwał jakiś producent z Hollywood, żyłby z niej dwadzieścia sezonów. Niestety trafiła ona w ręce ludzi radzieckich. Specjalnie tak piszę, bo ZSRR nie umarł i ciągle ma się dobrze. Dowodem na to jest film 1612. Nie wiem, kogo miał zadowolić ten film, chyba nie Rosjan, bo o taką miernotę ich nie podejrzewam. Mając gotowe, „filmowe” postacie, w dodatku Polaków, z których każdy jest charakterem tak czarnym, że nie wymaga doczerniania, reżyser z producentem wymyślają całkowicie fikcyjną postać, zupełnie z księżyca. Gra ją Michał Żebrowski.

Michał Żebrowski!!! To się w pale nie mieści! I kogo jeszcze zagra nam Żebrowski? Alberta Einsteina?! Przeciwnikami Żebrowskiego są faceci w kufajkach, którzy co pięć minut wykrzykują łoj w swoim rodzimym języku. Nie wiem, może to się akurat Rosjanom podoba? Efekty specjalne są tu rodem z nakręconego w latach sześćdziesiątych filmu Pan Wołodyjowski, zaś szczytem maestrii jest husarz z płonącymi skrzydłami. Nędza aż piszczy.

Trochę się bałem, że Rosjanie się napną i zrobią wielką epikę, taką że ciary po krzyżu będą chodzić, a świat cały zacznie nienawidzić Polaków za to, jacy są podli. Okazało się jednak, że możemy spać spokojnie. Ten gniot nikogo nie wzruszy ani nie przekona. Tak dramatycznie nieszczerego obrazu nie wyprodukowano w Rosji chyba nigdy; nawet najbardziej zakłamane i manipulatorskie filmy Michałkowa wysiadają przy tym nieszczęściu. Budżet uratują może żołnierze zauralskich garnizonów, których pewnie zapędzi się siłą na projekcję tego dzieła. Najgorszy w tym filmie jest jednak jednorożec. Pojawia się on na początku i na końcu. Dlaczego jednorożec? Otóż mityczny ów zwierz jest symbolem dziewictwa i czystości. W tym ociekającym odpustową symboliką obrazie jest on symbolem czystości świętej Rusi, którą swymi brudnymi łapami chcą zbrukać podli Polacy. Na końcu filmu zwierz powraca, żeby nikt nie miał wątpliwości, że dziewictwo Rusi zostało uratowane. Właściwie należałoby tu zapłakać albo rozłożyć bezradnie ręce, bo właściwie nie ma co pisać.

Niestety, aby robić dobre filmy, potrzebny jest budżet z prawdziwego zdarzenia, a tutaj, mimo zapewnień o jego ogromie (budżetu), coś chyba było z tym cienko. Żeby robić dobre filmy propagandowe potrzebny jest wybitny reżyser, wybitny, a nie przeciętny, albo wręcz zły. Hitler miał wybitnych reżyserów na swoje usługi, Amerykanie mają wybitnych reżyserów, których armia USA wykorzystuje do swoich celów. Rosja ma za to samo, co Polska, czyli środowisko filmowców. To jest właśnie przyczyna słabości kina rosyjskiego, szczególnie tego, które ma przed sobą zadania propagandowe. Rosyjskie filmy biorą nagrody nie dlatego, że są fajne, wybitne czy mądre, tylko dlatego, że są rosyjskie, a to znaczy: inne niż amerykańskie. Tyle, że kinematografia amerykańska jest i tak o pięćdziesiąt długości przed rosyjską i póki co nie zanosi się na to, żeby miało się coś tu zmienić. Na pewno nie zmienią tego takie filmy, jak 1612.

Reżyser: Władimir Chotinienko
Tytuł: 1612
Na DVD od 19.02.2009

MR

Artykuł nie ma komentarzy.

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze