2010-08-10, 08:01 | Pieniądze + styl życia
Chrześcijanie nie lubią Agory
Amenabar lubi tematy trudne i kontrowersyjne. W 2005 roku dostał Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny za W stronę morza, opowieść o poecie Ramonie Sampedro, który całkowicie sparaliżowany walczy o prawo do godnej śmierci. Krytycy byli zachwyceni zarówno odwagą otwartego mówienia o prawie do eutanazji, jak i subtelnością, z jaką Amenabar podszedł do sprawy. Tę samą mieszankę bezpośredniości i dyplomacji zastosował w przypadku Agory, przypowieści o władzy, fanatyzmie religijnym i umiłowaniu rozumu.
Fabuła koncentruje się na pięknej Hypatii (Rachel Weisz), filozofce i astronomce, znanej potomnym jako „męczennica nauka”. Hypatia żyła naprawdę w Aleksandrii w drugiej połowie IV wieku, uchodząc za wzór inteligencji, przenikliwości i moralności – do końca życia pozostała dziewicą, odrzucając zaloty miejscowego polityka, Orestesa. To właśnie tam rozgrywa się akcja filmu. Cesarstwo rzymskie wkrótce się rozpadnie, sekta chrześcijan, wyczuwając zmiany, pomnaża swoje wpływy w miastach, gdzie władza prefektów coraz bardziej się kurczy. Stawiają na warstwy najuboższe, szczególnie na niewolników, którym obiecują wolność w zamian za bezwarunkowe oddanie sprawie. W praktyce oznacza wstąpienie do oddziału „czarnej gwardii” Cyryla i rozprawianie się mieczem i pałką z niewiernymi. Jednym z brutalnych gwardzistów zostaje Davus (Max Minghella), niegdyś oddany niewolnik Hypatii, który poświęcił miłość do swej pani na rzecz okupionej krwią wolności. W potężnej niegdyś Aleksandrii rozpoczyna się coś na kształt gry komputerowej – na następny level można wejść, tylko po całkowitym wyeliminowaniu przeciwnika. Cyryl zaczyna od wyznawców starożytnych bogów. Gdy daje sobie radę z Zeusem (niszcząc przy okazji bezcenne zbiory biblioteki Serapejonu), zabiera się za Żydów (tu gratka dla fanów realistyczno – anatomicznych scen masakrowania tłumu), by na przedostatnim poziomie załatwić samego prefekta miasta – Orestesa. Jednak by zdobyć władzę absolutną musi uporać się jeszcze z ostatnim przeciwnikiem – drobną, lecz upartą kobietą, która uznała, że tylko wiara w rozum ma sens.
Kto zna historię (lub umie korzystać z Wikipedii), może podejrzeć wynik tego meczu. Nie o niego w filmie Amenabara jednak chodzi (ani nawet o to, czy Hepatia rzeczywiście odkryła na długo przed Kopernikiem, że planety krążą wokół Słońca po elipsie), ale o to, jak rodzi się fanatyzm i jak doskonałym narzędziem jest w rękach tych, którzy pragną władzy. O tym, że ta prosta prawda lubi się w dziejach świata powtarzać, widać nie tylko w starożytnej Aleksandrii, ale także choćby w Iranie, Korei, a ostatnio także pod naszym pałacem prezydenckim. I wciąż niewygodna jest wielu osobom – Amenabar został ostro skrytykowany za antychrześcijański wydźwięk filmu, a obraz miał problemy z dystrybucją w wielu krajach. Także w Polsce.
Agora, reż. Alejandro Amenabar, wyst. Rachel Weisz, Max Minghella, Oscar Isaac, TiM Film Studio
Gość
Komentarze (59)
dziecko, w IV wieku nie było jeszcze muzułmanów...
wszystko fajnie tylko chyba chronologia trochę pomieszana.
Skoro mnie uważasz za dziecko to nie wiem jak nazwać Ciebie skoro nawet nie umiesz sprawdzić sobie w Google że Mahomet żył w I wieku a to on jest uważany za pierwszego i najważniejszego proroka Islamu. Poza tym warto też wiedzieć ze Muzułmanie akceptują stary testament jako swój podobnie jak żydzi i chrześcijanie. A więc drogi noworodku ucz się żeby być kiedyś dzieckiem :-]
Gdybyś czytał/czytała wyraźnie to wiedziałbyś/wiedziałaby ś, że zniszczeniu uległy zbiory biblioteki Serapejonu czyli fili biblioteki Aleksandryjskiej znajdującej się w świątyni Serapisa... A nawet jeśli w filmie są jakieś przekłamania to dlaczego negujesz od razu całą historię. Wpisz w googlach "Hypatia" to się dowiesz.