18 komentarzy | dodaj komentarz ›

2010-08-12, 07:11 | Po prostu życie

Świat Nolana

Christopher Nolan  wizjoner  film  kino  efekty specjalne  Leonardo di Caprio  sztuka 

Christopher Nolan, wizjoner, film, kino, efekty specjalne, Leonardo di Caprio, sztuka, zdjęcie, fotografia
Incepcja, ponad dwugodzinny thriller z Leonardo Di Caprio rozgrywający się między jawą a snem do tej pory przyniósł rekordowe zyski producentom, a reżyserowi Christopherowi Nolanowi miano jednego z największych wizjonerów współczesnego kina. Dziwny tytuł dla kogoś, kto wizjonerem jest już co najmniej od dekady.



O Incepcji pisze się głównie w kontekście efektów specjalnych. To błąd. W najnowszym filmie Nolana składający się Paryż, czy widowiskowe pojedynki bez użycia grawitacji to tylko wisienka na torcie – bonus dla tych, którzy kochają nowinki i gadżety. Można sobie jednak wyobrazić, że Brytyjczyk z amerykańskim paszportem zrobiłby Incepcję 20 lat temu – czy byłaby równie dobra? Z pewnością, bo siłą tego obrazu, nazywanego przez angielskich krytyków „nowym testem na inteligencję” jest, jak w każdym filmie Nolana, przede wszystkim fabuła.


Ta jest faktycznie wymagająca. Główny bohater, Dominic Cobb (Leonardi Di Caprio) to włamywacz doskonały, który potrafi obejść zabezpieczenia każdego… umysłu. Wraz z doborowym zespołem zakrada się w sny swoich ofiar, by wykraść cenne informacje. Jedno ze zleceń, na potężnym biznesmenie, panu Saito kończy się porażką. Cobb i jego partner Arthur (doskonały Joseph Gordon - Levitt) muszą się czym prędzej zmywać. Saito dopada ich jednak, ale zamiast wymierzyć karę, proponuje ryzykowny układ – włamanie do snów przemysłowca Roberta Fischera. Celem ma być jednak nie kradzież informacji, ale zaszczepienie idei, czyli tytułowa incepcja. Do teamu dołącza jeszcze uroczy fałszerz Eames (Tom Hardy) oraz młoda studentka Ariadne (Ellen Page), odpowiedzialna za stworzenie alternatywnego, sennego świata. To dzięki jej przenikliwości zaczniemy poznawać tajniki warsztatu Cobba i niebezpieczne tajemnice, które skrywa, a jakże w podświadomości. Objawiają się jako tajemnicza Mal (Marion Cottilard). Jak na razie wszystko jasne, prawda? Prawdziwa zabawa zaczyna się dopiero, gdy Cobb włamuje się do snu Fischera – aby incepcja miała szanse powodzenia to nie wystarczy – trzeba wykreować sen we śnie, a potem stworzyć jeszcze jeden sen. Akcja zaczyna rozgrywać się więc na trzech poziomach snu i świadomości jednocześnie. Tu zaczyna na jaw wychodzić kunszt i opanowanie Nolana, który nie tylko mistrzowsko splata i montuje wszystkie wątki, prowadzi wprawną ręką aktorów (kto by pomyślał, że stary Tom Berenger potrafi grać?) i doprowadza do otwartego finału, po którym zostaje więcej pytań niż odpowiedzi. A każdy kinoman ma natychmiast ochotę puścić sobie bączka.


Labirynt, z którym mamy do czynienia w Incepcji, to ulubiona metafora reżysera. Bawił się nią w swoim pierwszym hicie – kultowym filmie Memento z Guy’em Pearce'em, w którym cierpiący na zanik pamięci krótkotrwałej bohater odtwarzał okoliczności zbrodni, a akcja filmu toczyła się od końca do początku (kto ogarnął ten scenariusz, z Incepcją nie będzie miał najmniejszych kłopotów). Kunszt zagmatwanej fabuły doceniła Akademia i Nolan wraz z bratem Jonathanem zostali nominowani do Oscara. Równie poplątany był wysmakowany Prestiż, opowieść o pojedynku dwóch iluzjonistów – co było magią, co nauką? Wiedział to tylko sam Nolan.


Christopher Nolan kocha także zabawę ze snami. Najpierw temat poddał analizie w Bezsenności z Alem Pacino i Robertem de Niro, potem do tematu, okraszonego jeszcze problemem sennych koszmarów powrócił w dwóch odsłonach Batmana Batman Forever oraz Mroczny Rycerz, które wyniosły go do pierwszej ligi najbardziej dochodowych reżyserów Hollywoodu. To dzięki sukcesowi tego drugiego, który zarobił jak na razie ponad miliard dolarów (tylko pięć innych filmów przekroczyło tę magiczną granicę), dostał zielone światło i nieograniczony budżet na Incepcję. Oficjalnie koszty zamknięto w 200 milionach dolarów. Po trzech tygodniach wyświetlania w USA nakłady właściwie się zwróciły. Prawda jest jednak taka, że gdyby Nolan nie dostał 200 milionów, tylko 20, a zamiast Leonarda miał do dyspozycji taniego debiutanta, i tak wykreowałby majstersztyk. Tylko obejrzałaby go wyłącznie offowa publika na ambitnych festiwalach.




DK

Komentarze (18)

  • Nolan to wykształcony koleś i robi naprawdę dobre filmy, ale Batmana Forever to on nigdy nie nakręcił, zgodzę się co do Mrocznego rycerza i Batman BEGIN!!!
    kinomaniak 10:23 (12.08.2010)
  • W 2012 roku premierę ma mieć jego najnowsze dzieło Superman, także szykuje się kolejny kinowy hit.

    P.S. Drogi DK a czy ty na pewno zrozumiałeś Incepcję ?:P to odpowiedz mi na pytanie czy incepcja była dokonywana na potomku biznesmena czy może na Cobbie? Pomyśl a później puść sobie bączka.
    kinomaniak 10:29 (12.08.2010)
  • "(kto by pomyślał, że stary Tom Berenger potrafi grać?)"

    Każdy tak myśli kto zna się na aktorstwie i widział z nim jakieś filmy. W Plutonie zagrał genialnie.
    kinomaniak 10:49 (12.08.2010)
  • W BEZSENNOSCI GRAL ROBIN WILLIAMS A NIE ROBERT DENIRO
    Gość 10:58 (12.08.2010)
  • Jak ktoś tu ma zaglądać jak piszecie takie bzdury, widać że wasi "dziennikarze" nie należą do inteligentnych, nie pofatygowali się nawet aby sprawdzić podstawowych informacji na temat opisywanego reżysera. Żenujący artykuł, widać że autor nie ma bladego pojęcia o kinie, może lepiej niech przeskoczy na Pudelka? tam ludzie chętnie czytają bzdury. I to zakończenie z puszczeniem bączka LOL długo nad tym myślałeś/aś? Zapewne byłeś/aś niezmiernie dumna bo napisaniu tego zdania, ŻAL. Dlatego uważam że nie każdy może być pismakiem..
    oj magbet magbet 11:20 (12.08.2010)
  • po pierwsze Nolan nigdy nie nakręcił Batnama Forever po drugie w Bezsenności nie grał Robert de Niro tylko Robin Wiliams po trzecie Tom Berenger to znakomity aktor po czwarte DK to kompletny idiota
    jokers 14:47 (12.08.2010)
  • Po pierwsze, piszemy "ponaddwugodzinny" - tak właśnie, łącznie. A po drugie, nie o takich włamywaczach śpiewał parę lat temu Łona? ;)
    critique 16:33 (12.08.2010)
  • robinem wiliamsem a nie de niro i batman poczatek a nie forever... ktos sie nie przylozyl
    Gość 17:04 (12.08.2010)
  • a wy sobie gadajcie !!

    super film !!! i tyle :)
    Gość 17:47 (12.08.2010)
  • film nudny, przewidywalny scenariusz, wizualne kalki z innych produkcji z nadmuchanymi efektami a DiCaprio grajacy ta sama postac co w shooter island. szkoda czasu
    mermaid105 23:13 (12.08.2010)
1-10 z 18

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze