2010-08-18, 07:11 | Pieniądze + styl życia
Stworzyli idealnego piłkarza!
Portal www.castrolfootball.com, oceniając najlepszych piłkarzy świata, ich zachowania podczas gry, ich technikę, ale także budowę, wyodrębnił dziesięć cech, którymi powinien odznaczać się idealny piłkarz. Jak więc taki zlepiony z kilku zawodników geniusz miałby wyglądać? Oto jego opis.
Głowa takiego piłkarza wzięta jest z karku Carlesa Puyola, kapitana Barcy, zawodnika genialnego, który pracuje głową nie tylko w ten sposób, że odbija nią piłkę i posyła do bramki przeciwnika, ale przede wszystkim używa jej do myślenia i kontrolowania sytuacji na boisku.
Oczy w głowie Puyola nie są jednak jego oczami, ale należą do jego klubowego kolegi Xaviera Hernandeza, o którym mawiają, że ma je umieszczone dookoła głowy w liczbie znacznie przekraczającej dopuszczalne normy przewidziane przez UEFA. Hernandez, jak obliczono, stworzył dzięki swoim oczom i refleksowi aż 209 sytuacji, z których jego klubowi koledzy mogli zdobyć bramki.
Ta hiszpańska głowa z hiszpańskimi oczami osadzona jest na korpusie długości 201 cm. Tyle właśnie mierzy sobie napastnik Tottenham Peter Crouch, który wygrał w swojej karierze aż 241 pojedynków główkowych. Ale czemu tu się dziwić? Facet ma dwa metry i biega jak szatan; są tacy, którzy nie podskoczą na wysokość, gdzie znajduje się jego głowa.
Wzrok, głowa i oczy to jednak nie wszystko. Żeby przetrwać konfrontację z przeciwnikami na boisku, trzeba mieć jeszcze odporność. Tę, jak wiadomo, hartuje się w Europie na boiskach włoskich, albowiem piłkarze z Italii słynęli niegdyś z gry agresywnej i brutalnej. Najmocniejsze szczęki zaś, miał według firmy Castrol, Paolo Maldini, zapomniany już nieco obrońca AC Milan, który hartował swoje szczęki na boiskach klubowych Włoch od siedemnastego roku życia.
Nie może być tak, żeby w ciele idealnego piłkarza zabrakło fragmentów made in Germany. Płuca i klatka piersiowa takiego mistrza muszą pochodzić z Niemiec, a konkretnie od Michaela Ballacka, wieloletniego kapitana reprezentacji Niemiec. Ballack, który gra w piłkę od siódmego roku życia, potrafi biegać bez specjalnego zmęczenia przez 90 minut spotkania, dwie połowy dogrywki i jeszcze okrążyć boisko po zwycięstwie. Obliczono, że w czasie meczu pokonuje dystans 11 kilometrów, a jego płuca nie zdradzają po tym wysiłku oznak zmęczenia.
Piłkarz idealny musi mieć w sobie coś z bramkarza. Uznano, że najpewniejsze i najmocniejsze dłonie we współczesnej piłce ma Julio Cesar, Brazylijczyk, który broni bramki Interu Mediolan od 2005 roku. W finale Copa America w 2005 roku obronił rzuty karne i stał się bohaterem Brazylii.
Stopy idealnego piłkarza nie mogą pochodzić od tego samego zawodnika. Prawą wzięto więc od francuskiego napastnika Thierry Henry, który zdobył prawą stopą grubo ponad 50 procent swoich goli, a lewą zaś od Lionela Messi, który strzelił z lewej strony aż 28 bramek w ostatnich dwóch sezonach. Nie ma w tym nic dziwnego, bo Messi – Argentyńczyk pochodzenia włoskiego – uważany jest za jednego z najlepszych piłkarzy, jacy żyją obecnie na planecie Ziemia.
Pora na najważniejszą część ciała piłkarza, na nogi. Tu nie było żadnych wątpliwości, obydwie wzięto od Cristiano Ronaldo. Portugalczyk uznany został za najszybciej biegającego piłkarza na świecie.
Zawodnik skompilowany z tych wszystkich kawałków, gdyby udało się go wpuścić na boisko, wart były bardzo dużo pieniędzy. Proponowane mu kontrakty przekraczałyby 250 milionów funtów rocznie. Tyle nie zarabia żaden piłkarz, od którego pożyczono poszczególne kawałki ciała.
Gość
Komentarze (29)
.. no ,jak się nie ma w głowie to trzeba mieć w nogach ...
Bo między nogami Cristiano go brak
A po co mu wacka dawac ?
Zeby sikać na boisku jak Jens Lehmann i Błażej Adamus ? ;]
Korpus o długości dwóch metrów, tak? A do tego dodać nogi, głowę i szyję... i wychodzi nam coś wzrostu Na'vi z Avatara. Co za patałach pisał ten artykuł!
musi tak :D