10 komentarzy | dodaj komentarz ›

2010-09-02, 07:11 | Margines

Dowód z krwi i kości

Jurgen Thorwald  kryminalistyka  badania  nauka  książka  zbrodnia 

Jurgen Thorwald, kryminalistyka, badania, nauka, książka, zbrodnia, zdjęcie, fotografia
Fot. RGBstock / hisks
Poranek 11 czerwca 1904 roku w Berlinie miał przejść do historii światowej kryminalistyki. Tego dnia rybacy pracujący na Szprewie wyłowili dziwny, papierowy pakunek z rzeki. Początkowo byli przekonani, że to jakaś nieszczęśliwa matka pozbyła się w ten sposób niechcianego niemowlaka. Przez lata wyłowili kilkadziesiąt takich zawiniątek. Tym razem w papierze było coś jeszcze straszniejszego – pozbawiony kończyn i głowy korpus może 11-letniej dziewczynki.

Miała na imię Lucy Berlin, a w rozwikłaniu zagadki jej brutalnego morderstwa po raz pierwszy miała pomóc pionierska metoda oznaczania śladów krwi. Nigdy wcześniej bowiem nie tylko nie potrafiono odróżnić ludzkiej krwi od zwierzęcej, ale nie przychodziło nikomu do głowy, że można to zmienić.

Rewolucji dokonał niepozorny naukowiec z Greifswaldu, Paul Uhlenhuth, który opracował skuteczny sposób na odróżnianie krwi człowieka i zwierzęcia oraz wpadł na to, że może służyć w rozwiązywaniu tajemnic kryminalnych. Dzięki niemu morderca małej Lucy został ujęty i skazany. Choć jego wina była bezsporna, dziś marny byłby to dowód w sądzie. Musiałaby zostać potwierdzona przynajmniej grupa krwi podejrzanego, a najlepiej także DNA. Jednak w 1904 roku nie marzono o takich wynalazkach. Dochodzono do nich żmudnie, krok po kroku. Tę fascynującą ewolucję kryminalistyki w drugiej, po Stuleciu detektywów, odsłonie swojego monumentalnego dzieła prezentuje Jurgen Thorwald. Godzina detektywów właśnie trafiła do polskich księgarń.

Thorwald, zachęcony sukcesem poprzedniej części (po raz pierwszy została wydana w 1956 roku), wziął się do tytanicznej pracy i rozpoczął skrupulatne dokumentowanie odkryć głównie z zakresu biologii, chemii i serologii. Research trwał prawie 10 lat. W tym czasie Niemiec przeglądał książki w bibliotekach, przedwojenne publikacje i archiwalne wydania gazet, kolekcjonował ciekawe zbrodnie i przełomowe dochodzenia. Wszystko złożyło się na gargantuiczną kronikę (w nowym polskim wydaniu liczy przeszło 700 stron) zbrodni ukaranych.

Zajadli i dociekliwi śledczy, cierpliwi naukowcy, przebiegli zbrodniarze i tragiczne ofiary tworzą galerię autentycznych postaci, którzy własną krwią i potem tworzyli historię kryminalistyki. Thorwald spisał wielkie sukcesy policjantów, ale także naganne wpadki, które doprowadziły do zaprzepaszczenia cennego materiału dowodowego i tylko łut szczęścia sprawił, że sprawca trafiał w końcu na szubienicę. Pasjonująca opowieść niemieckiego pisarza, momentami zbeletryzowana, stanowi wciągającą lekturę, dla każdego miłośnika kryminałów. Może z wyjątkiem fanów serii „CSI” – ci mogą poczuć się rozczarowani tym, że bohaterowie nie są posągowo ładni, nie wyjaśniają zbrodni w 45 minut oraz nie dysponują okularami słonecznymi i zgrabnymi one-linerami. A jednak coś mi mówi, że w ich towarzystwie każda zbrodnia staje się niedoskonała.

Jurgen Thorwald, Godzina detektywów, wyd. Znak

DK

Komentarze (10)

  • "Research trwał prawie 10 lat"
    To już autor nie potrafi pisać po polsku - BADANIA??
    Redakcja powinna żądać od swoich pracowników świadectwa maturalnego...
    Gość 18:12 (02.09.2010)
  • Autor: Gość

    "Research trwał prawie 10 lat"
    To już autor nie potrafi pisać po polsku - BADANIA??
    Redakcja powinna żądać od swoich pracowników świadectwa maturalnego...



    Jak Ci nie pasowało trzeba było sobie przetłumaczyć na własną rękę a nie chwalić się że potrafisz. Osoby bardziej oczytane nie czepiają się takich szczegółów

    Gość 21:29 (02.09.2010)
  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Gość

    "Research trwał prawie 10 lat"
    To już autor nie potrafi pisać po polsku - BADANIA??
    Redakcja powinna żądać od swoich pracowników świadectwa maturalnego...



    Jak Ci nie pasowało trzeba było sobie przetłumaczyć na własną rękę a nie chwalić się że potrafisz. Osoby bardziej oczytane nie czepiają się takich szczegółów

    OSOBY OCZYTANA pisza po polsku "badania" zamiast "reserch", ludzie oczytanie piszą po polsku poprawnie a nie kaleczą polszczyzne "reserczem"

    Gość 23:12 (02.09.2010)
  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Gość

    Autor:Autor:Autor: Gość

    "Research trwał prawie 10 lat"
    To już autor nie potrafi pisać po polsku - BADANIA??
    Redakcja powinna żądać od swoich pracowników świadectwa maturalnego...



    Jak Ci nie pasowało trzeba było sobie przetłumaczyć na własną rękę a nie chwalić się że potrafisz. Osoby bardziej oczytane nie czepiają się takich szczegółów

    OSOBY OCZYTANA pisza po polsku "badania" zamiast "reserch", ludzie oczytanie piszą po polsku poprawnie a nie kaleczą polszczyzne "reserczem"



    Taaa typowo polskie narzekanie i czepianie sie dupy maryny.
    Zajmij sie lepiej trescia artykulu facet zamiast pluc jadem jak jakis rydzykandzki mocher.

    Gość 08:59 (03.09.2010)
  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Gość

    Autor:Autor:Autor: Gość

    Autor:Autor:Autor: Autor: Gość

    "Research trwał prawie 10 lat"
    To już autor nie potrafi pisać po polsku - BADANIA??
    Redakcja powinna żądać od swoich pracowników świadectwa maturalnego...



    Jak Ci nie pasowało trzeba było sobie przetłumaczyć na własną rękę a nie chwalić się że potrafisz. Osoby bardziej oczytane nie czepiają się takich szczegółów

    OSOBY OCZYTANA pisza po polsku "badania" zamiast "reserch", ludzie oczytanie piszą po polsku poprawnie a nie kaleczą polszczyzne "reserczem"



    Taaa typowo polskie narzekanie i czepianie sie dupy maryny.
    Zajmij sie lepiej trescia artykulu facet zamiast pluc jadem jak jakis rydzykandzki mocher.


    Skończ michnikowski inteligencie.

    gościu 15:27 (03.09.2010)
  • Autor: gościu

    Autor:Autor: Gość

    Autor:Autor:Autor: Gość

    Autor:Autor:Autor: Autor: Gość

    Autor:Autor:Autor: Autor: Autor: Gość

    "Research trwał prawie 10 lat"
    To już autor nie potrafi pisać po polsku - BADANIA??
    Redakcja powinna żądać od swoich pracowników świadectwa maturalnego...



    Jak Ci nie pasowało trzeba było sobie przetłumaczyć na własną rękę a nie chwalić się że potrafisz. Osoby bardziej oczytane nie czepiają się takich szczegółów

    OSOBY OCZYTANA pisza po polsku "badania" zamiast "reserch", ludzie oczytanie piszą po polsku poprawnie a nie kaleczą polszczyzne "reserczem"



    Taaa typowo polskie narzekanie i czepianie sie dupy maryny.
    Zajmij sie lepiej trescia artykulu facet zamiast pluc jadem jak jakis rydzykandzki mocher.


    Skończ michnikowski inteligencie.


    Je

    Gość 16:37 (03.09.2010)
  • Autor: Gość

    Autor:Autor: gościu

    Autor:Autor:Autor: Gość

    Autor:Autor:Autor: Autor: Gość

    Autor:Autor:Autor: Autor: Autor: Gość

    Autor:Autor:Autor: Autor: Autor: Autor: Gość

    "Research trwał prawie 10 lat"
    To już autor nie potrafi pisać po polsku - BADANIA??
    Redakcja powinna żądać od swoich pracowników świadectwa maturalnego...



    Jak Ci nie pasowało trzeba było sobie przetłumaczyć na własną rękę a nie chwalić się że potrafisz. Osoby bardziej oczytane nie czepiają się takich szczegółów

    OSOBY OCZYTANA pisza po polsku "badania" zamiast "reserch", ludzie oczytanie piszą po polsku poprawnie a nie kaleczą polszczyzne "reserczem"



    Taaa typowo polskie narzekanie i czepianie sie dupy maryny.
    Zajmij sie lepiej trescia artykulu facet zamiast pluc jadem jak jakis rydzykandzki mocher.

    Gość 16:38 (03.09.2010)
  • Autor: gościu

    Autor:Autor: Gość

    Autor:Autor:Autor: Gość

    Autor:Autor:Autor: Autor: Gość

    Autor:Autor:Autor: Autor: Autor: Gość

    "Research trwał prawie 10 lat"
    To już autor nie potrafi pisać po polsku - BADANIA??
    Redakcja powinna żądać od swoich pracowników świadectwa maturalnego...



    Jak Ci nie pasowało trzeba było sobie przetłumaczyć na własną rękę a nie chwalić się że potrafisz. Osoby bardziej oczytane nie czepiają się takich szczegółów

    OSOBY OCZYTANA pisza po polsku "badania" zamiast "reserch", ludzie oczytanie piszą po polsku poprawnie a nie kaleczą polszczyzne "reserczem"



    Taaa typowo polskie narzekanie i czepianie sie dupy maryny.
    Zajmij sie lepiej trescia artykulu facet zamiast pluc jadem jak jakis rydzykandzki mocher.


    Skończ michnikowski inteligencie.


    Je

    Gość 16:39 (03.09.2010)
  • Jesteśmy w Polsce, autor jest najprawdopodobniej polakiem, a nawet jeśli nie (w co wątpię), to i tak widać, że zna Polski, więc na pewno nie miałby problemu z przetłumaczeniem jednego słowa. Po prostu w tani sposób popisuje się "angielszczyzną". W ogóle, Makbet schodzi na psy. W każdym artykule kogoś się czepiają i obrażają, a to fanów jakiś filmów, a to jakieś modelki wyzywają od szkieletorów... Przyznajcie, że to trochę zachowanie dziecka z piaskownicy.
    Gość 16:39 (03.09.2010)
  • jestrscie nudni.to







    takie klotnie o slowo.artykul ciekawy.bardzo.
    Gość 20:44 (03.09.2010)
1-10 z 10

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze