2010-09-22, 14:00 | Pieniądze + styl życia
Mąż dla milionerki
A jednak coraz więcej młodych mężczyzn otwarcie przyznaje, że zamierza się bogato ożenić, zaś wiele bogatych kobiet bez zbędnych oporów i kompleksów poszukuje chłopców równie młodych, co niemajętnych. Pierwsi podwyższają sobie dzięki temu status, a drugie zyskują dobre samopoczucie i możliwość kontroli mężczyzny.
Wysyp ubogich kawalerów socjologowie próbują tłumaczyć przede wszystkim kryzysem gospodarczym. W Stanach o dobrą pracę coraz trudniej, a konkurencja ze strony ambitnych kobiet także rośnie. Kobiety są w dodatku gotowe przyjąć tę samą pracę za mniejsze wynagrodzenie, więc ten etap wyścigu zazwyczaj wygrywają. Jednak dla kariery muszą poświęcić życie prywatne. Pewnego dnia, w wieku 40 lat budzą się bogate i samotne. Wówczas zaczynają szukać partnera, który spełni ich oczekiwania – będzie młody, nieuciążliwy, nie będzie stanowił zawodowej konkurencji oraz będzie dostarczał przyjemności na zawołanie. Ryczące czterdziechy łowią więc jurnych dwudziestolatków, którzy sądzą, że to oni upolowali przepustkę do raju.
Droga od kawalera do milionera zdaje się być dziś pewniejszym źródłem dobrobytu dla mężczyzn niż tradycyjna harówka (tę pozostawia się paniom). Panowie tłumnie zapisują się więc na specjalne portale randkowe, na których ogłaszają się zamożne i samotne bizneswoman. Szczegóły kontraktu miłosnego są jasne – kobiety płacą i wymagają, mężczyźni odwzajemniają się miłością. Jakiekolwiek odstępstwo od reguł może zrujnować związek, a najgorsze faux pas, jakie może popełnić kobieta to zaproponowanie umowy przedmałżeńskiej. Będzie to jedyny moment, w którym żadna kasa nie pomoże jej odzyskać utraconej, bezcennej miłości.
U niektórych podobne układy budzą odrazę, jako cyniczne i wyrachowane. Inni uznają, że skoro obie strony są zadowolone, nie ma w nich nic zdrożnego. Najbardziej postępowi twierdzą, że wreszcie nastąpiła jakościowa zmiana i kobiety przestały być dla mężczyzn wyłącznie kucharkami, pomywaczkami i służącymi. Od teraz jedyną kobietą, która w tym związku podaje facetowi obiad pod nos bywa kelnerka w drogiej restauracji. Badacze kultury i społeczeństwa zastanawiają się raczej nad trwałością takich małżeństw, zawartych nie tylko z rozsądku, co z ekonomicznej kalkulacji. Pytanie tylko, czy jest sens w ogóle badać zjawisko. Każdy mądry wie, że miłość za pieniądze trwa dopóki kasy nie zabraknie.
Gość
Komentarze (12)
Ale gnida.
Puszczalska szmata, muszą Cię pukać za kase, bo za darmo nikt nie chce :p
Nigdy bym tego nie zrobił.
No ale te niesprawiedliwości to przecież nic nowego.
-KOBIETY OD DZIECKA BAWIĄ SIĘ LALKAMI POTEM FACETAMI IM POZOSTAJĄ AUTKA
kobiety wolniej dojrzewają nabierają ochoty na sex po 40stce kiedy mężom się już odechciało po latach bezskutecznego namawiania z powodu braku antykoncepcji i leku przed ciążą
tylko 20% polek stosuje antykoncepcję (na zachodzie 50%) a ile uprawia sex? 70% małżeństw z powodu „nieplanowanej ciąży” =zdrady rozwody prostytucja pedofilia patologie to z powodu religijnego zacofania zamiast edukacji sexualnej?