2010-09-29, 14:00 | Margines
Gen Homera Simpsona
Dzięki interwencji naukowców z Emory University School of Medicine sympatyczne gryzonie znacznie lepiej radziły sobie pokonując przeszkody i ucząc się nowych zadań. Jest i dobra wiadomość dla ludzi – u nas także zidentyfikowano już gen, który płata figle. Nazywa się RGS14 i badacze na początek, nim będą próbowali się go pozbyć, chcą dowiedzieć się dlaczego natura stworzyła coś, co sprawia, że jesteśmy dużo mniej rozgarnięci.
Pierwsze przypuszczenie jest takie, że RGS14 powinien utrzymywać w równowadze proces uczenia się, kontrolując dopływ informacji do mózgu, tak, by ten nie uległ „przegrzaniu”. W wielu przypadkach działa jednak aż nazbyt dobrze, eliminując lub w poważny sposób utrudniając przyswajanie nowych informacji, zmieniając nieszczęśnika w klon Homera Simpsona, który po zapamiętaniu ulubionej marki piwa zapada w intelektualny letarg.
Pozbycie się, ewentualnie unieszkodliwienie RGS14 miałoby zapewne dobroczynny skutek dla co najmniej 2/3 populacji. Jak zresztą pokazują badania przeprowadzone na myszach, pozbycie się genu Homera nie powoduje negatywnych skutków ubocznych w ich mózgach. Gryzonie funkcjonują jak przedtem, z tą różnicą, że są bardziej pojętne.
W całym eksperymencie na mysich mózgach jest coś niepokojącego. Co może inteligentny szczur z myszą, mogliśmy zobaczyć w horrorze The Rats, w którym zmodyfikowane genetycznie gryzonie rzucały się do gardeł jak wściekłe rottweilery. Jakim wstrząsem dla świata stałby się błyskotliwy Homer Simpson, lepiej nie myśleć.
Gość
Komentarze (16)