2010-10-21, 07:01 | Pieniądze + styl życia
Pięć stuningowanych samochodów, które chcesz kupić (jeśli cię to kręci)
Klasyka w dobrym wydaniu
Zacznijmy od tego, że mimo dresiarskich konotacji Volkswagen Corrado fajnym samochodem był. Za auto w przyzwoitym stanie nadal przyjdzie nam zapłacić powyżej 10 tysięcy złotych. Ale tu mamy do czynienia z wyjątkowym egzemplarzem, który mimo modyfikacji, a właściwie dzięki nim wygląda doskonale. Szczególnie wnętrze robi na mnie duże wrażenie. Pikowana, jasna tapicerka, lakierowane elementy wnętrza. Wszystko na pokaz, ale ze smakiem. Cena też dla koneserów: 45 000 zł.
Mechaniczna pomarańcza
No dobrze, nie dość, że Golf, to jeszcze daje po oczach, ale zwróćcie uwagę na jakość wykonanych modyfikacji. To coś więcej niż pseudo-aluminiowe dywaniki po 42,50 z Norauto. Szacunek za spójną kolorystykę. Nawet nie rażą “drzwi lambo” (otwierane z pilota!), czy “leksusy” z tyłu. Całość może być twoja za jedyne 25 900 zł.
Lanos Zwycięzca
Ktoś się przy tym samochodzie sporo napracował i to widać. Auto wyróżniane w konkursach. Właściciel twierdzi, że włożył w nie 50 000 zł. Mógł, bo widoczne na zdjęciach modyfikacje nie były robione niskim kosztem. I pomyśleć, że ten wóz wyjechał kiedyś z fabryki na Żeraniu. Cena: raptem 15 000 zł.
206 Czyni Cuda
Być może nie podejrzewacie o to Peugeota, ale to właśnie ten francuski producent jako pierwszy wprowadził na rynek auto ze składanym, twardym dachem, coś co znamy dziś jako coupe cabrio. Było to w 1936 roku, a model ten nazywał się 402 Eclipse. Ideę twardego, składanego dachu spopularyzował kilkadziesiąt lat później Mercedes modelem SLK, ale dziś to Peugeot ma swojej gamie aż dwa samochody CC w przystępnej cenie. Prezentowany 206 CC wygląda bardziej jak auto koncepcyjne z salonu samochodowego niż coś, co jeździ po naszych drogach, ale tym lepiej. Design spójny, a lans niesamowity. Cena: 45 000 zł.
Leon Zawodowiec
Seat Leon, zdobywca Red Dot Design Award, jest wdzięcznym materiałem do tuningu. Tu z dwulitrowej wersji, która oryginalnie miała pewnie ok. 200 KM, udało się wyciągnąć 272 KM, czyli więcej niż opisywana jakiś czas temu w LuxLux.pl wersja Cupra R. Ten egzemplarz możemy kupić już za 48 000 zł, czyli za mnij niż pół ceny nowej Cupry R. Czy warto? Uchylane do góry drzwi robią wrażenie, podobnie jak całość wykonania. Właściciel elegancko zmodyfikował centralną konsolę, dodał aluminiowe wstawki na drzwiach. Całość robi pozytywne wrażenie. Mam tylko obawy, czy bez elektronicznej szpery montowanej seryjnie w nowym hot-hatchu, Leon Zawodowiec da radę ruszyć z kopyta, czy też całą moc wetrze w asfalt, względnie stłumi ESP?
Gość
Komentarze (44)
albo go nie ma i sygeruje sie gustem innych co daje katastrofalne efekty.