0 komentarzy | dodaj komentarz ›

2010-10-22, 14:00 | Margines

Smarzowski kręci z historią

Wojciech Smarzowski  Wojtek Smarzowski  Róża z Mazur  film  kino 

 Wojciech Smarzowski, Wojtek Smarzowski, Róża z Mazur, film, kino, zdjęcie, fotografia
fot. Mateusz Skalski
W tym filmie będzie wszystko, co Polacy kochają najbardziej – powikłane polskie losy, powstańcy, żołnierze AK, duma i honor, krzyże, komuniści i wielka miłość. W przypadku 99% polskich reżyserów ten opis wystarczyłby, żeby nie iść do kina. Ale Różę z Mazur robi Wojtek Smarzowski, mistrz kina nieprzewidywalnego. A to daje nadzieję, że zamiast patriotycznego schabowego zaserwuje nam krwistą pieczeń z polskiej historii.



fot. Mateusz Skalski

Róża z Mazur dopiero powstaje. Zdjęcia rozpoczęły się w lipcu, a ekipa twórcy Wesela i Domu złego ostatnie dni spędziła na kręceniu ujęć „jesiennych”. Do końca jeszcze trochę zostało, więc oficjalnej daty premiery jeszcze nie znamy (wiadomo, że odbędzie się w przyszłym roku). Znamy za to dokładnie listę gwiazd, które zdecydowały się w produkcji wystąpić. Główne role zagrają Marcin Dorociński i Agata Kulesza (tytułowa Róża z Mazur). Partnerują im m.in. Jacek Braciak, Kinga Preis, Szymon Bobrowski, Marian Dziędziel i Edward Lubaszenko.



fot. Mateusz Skalski

Akcja filmu koncentruje się na jednym z najmroczniejszych punktów XX-wiecznej historii Polski – drugiej połowie lat 40. Wkrótce po zakończeniu II wojny światowej, samozwańcza władza rozpoczyna budowę nowego porządku, w którym miejsca nie starcza dla wszystkich. Tworzy się cała kasta ludzi wykluczonych, wśród których prym wiodą powstańcy, żołnierze AK, inteligencja, ale też zwykli Kowalscy, którzy po wojennej zawierusze próbują na nowo poskładać swoje życie. Na Mazurach okazuje się to być znacznie trudniejsze niż gdziekolwiek indziej. Dla nowej władzy, mieszkańcy stali się ludźmi drugiej kategorii. Ich nierówną walkę o godne życie po zagładzie obserwujemy oczami młodego oficera AK. Czy coś może im dać nadzieję? Odpowiedź brzmi do bólu banalnie, przemilczmy ją więc chwilowo i dajmy szansę Smarzowskiemu pokazać swój kunszt. Jest w końcu mistrzem opowiadania o polskiej prowincji i zaściankowości. Czy zachowa swój przewrotny styl cofając się w przeszłość i stając oko w oko z wydarzeniami, do których nawykliśmy podchodzić z nabożną czcią (na tapecie ma w końcu nawet Powstanie Warszawskie)? Oby, bo dzięki temu dostaniemy wreszcie dobrze nakręcony kawałek historii.





fot. Jacek Drygała




DK

Artykuł nie ma komentarzy.

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze