2010-10-22, 14:00 | Margines
Smarzowski kręci z historią
fot. Mateusz Skalski
Róża z Mazur dopiero powstaje. Zdjęcia rozpoczęły się w lipcu, a ekipa twórcy Wesela i Domu złego ostatnie dni spędziła na kręceniu ujęć „jesiennych”. Do końca jeszcze trochę zostało, więc oficjalnej daty premiery jeszcze nie znamy (wiadomo, że odbędzie się w przyszłym roku). Znamy za to dokładnie listę gwiazd, które zdecydowały się w produkcji wystąpić. Główne role zagrają Marcin Dorociński i Agata Kulesza (tytułowa Róża z Mazur). Partnerują im m.in. Jacek Braciak, Kinga Preis, Szymon Bobrowski, Marian Dziędziel i Edward Lubaszenko.
fot. Mateusz Skalski
Akcja filmu koncentruje się na jednym z najmroczniejszych punktów XX-wiecznej historii Polski – drugiej połowie lat 40. Wkrótce po zakończeniu II wojny światowej, samozwańcza władza rozpoczyna budowę nowego porządku, w którym miejsca nie starcza dla wszystkich. Tworzy się cała kasta ludzi wykluczonych, wśród których prym wiodą powstańcy, żołnierze AK, inteligencja, ale też zwykli Kowalscy, którzy po wojennej zawierusze próbują na nowo poskładać swoje życie. Na Mazurach okazuje się to być znacznie trudniejsze niż gdziekolwiek indziej. Dla nowej władzy, mieszkańcy stali się ludźmi drugiej kategorii. Ich nierówną walkę o godne życie po zagładzie obserwujemy oczami młodego oficera AK. Czy coś może im dać nadzieję? Odpowiedź brzmi do bólu banalnie, przemilczmy ją więc chwilowo i dajmy szansę Smarzowskiemu pokazać swój kunszt. Jest w końcu mistrzem opowiadania o polskiej prowincji i zaściankowości. Czy zachowa swój przewrotny styl cofając się w przeszłość i stając oko w oko z wydarzeniami, do których nawykliśmy podchodzić z nabożną czcią (na tapecie ma w końcu nawet Powstanie Warszawskie)? Oby, bo dzięki temu dostaniemy wreszcie dobrze nakręcony kawałek historii.
fot. Jacek Drygała
Gość