2009-01-22, 08:20 | Margines
Zanudzić seksem
Krytycy prasowi, tak jak należy, sekscytują się tym dziełkiem mocno. Używają przy tym tych samych słów i zwrotów, które wyświechtane zostały już kilkanaście razy przy innych tego rodzaju edycjach, a było ich za mojego już życia chyba z pięć. Wszyscy wiemy, że Fredro napisał Królewnę Pizdolonę i Sztukę jebania, pewnym zaskoczeniem może być Barańczak, ale też chyba niewielkim. Podaje się zaś tę rzecz tak, jakbyśmy wyzwolili się spod władzy fundamentalistów i pod dwudziestu latach obyczajowego puryzmu mogli się wreszcie napodniecać do woli literackim seksem. To są proszę państwa zwyczajne nudy, które nie zainteresują nikogo, bo każdy już to zna. Rachuby, że kupi to młodzież – jeśli takie były – to czysty absurd, bo młodzież ma przecież co innego na głowie i czytanie, że ktoś inny 200 lat temu zajmował się tym samym jest dla dzieciaków stratą czasu.
Jakby nie dość było nudy w tych wierszydłach, okraszono je jeszcze rysunkami Franciszka Maśluszczaka. Przyznam się od razu, że ja nie lubię Maśluszczaka i jego twórczość odbieram słabo. Wielkostope monstra z nosami jak kartofle kopulują ze sobą w pozach, które nie przypominają niczego, co zdarzyło się na planecie Ziemia w ciągu ostatnich czterech tysięcy lat.
Tak jak wszystkie chybione projekty edytorskie także ten adresowany jest do czytelnika, którego umownie można określić słowem „inteligent”. Przywykło się bowiem sądzić, że tylko tacy kupują książki. Tym, co ma ciągnąć sprzedaż tego tytułu, jest zwyczajowe już w przypadkach książek złych i bardzo złych - „coś więcej” – jakaś rzekoma wartość, której nie dostrzegają zwykli śmiertelnicy, a widzą ją tylko wybrańcy, dla których właśnie przeznaczona jest taka książka. To jest oczywiście marketing rozumiany w sposób niedojrzały i zły. Jeszcze długo będzie nam się wciskać kity za pomocą tak ogranych chwytów, ale kto wie, może kiedyś doczekamy się książki promowanej w oryginalny i sympatyczny sposób?
Autor: opr. Andrzej Możdżonek
Tytuł: Sekscytacje
Wydawnictwo: Interwers
Cena: 49 zł
Gość