0 komentarzy | dodaj komentarz ›

2009-01-22, 08:20 | Margines

Zanudzić seksem

Sekscytacje  Aleksander Fredro  Stanisław Barańczak  seks  literatura  recenzja  książka 

Sekscytacje, Aleksander Fredro, Stanisław Barańczak, seks, literatura, recenzja, książka, zdjęcie, fotografia
Tak jakby mało było seksu w księgarniach, przybyła tam jeszcze niewielka książeczka pod tytułem Seksyctacje. Jest to zbiorek świńskich wierszyków pisanych przez wybitnych poetów i pisarzy polskich od Fredry po Barańczaka.

Krytycy prasowi, tak jak należy, sekscytują się tym dziełkiem mocno. Używają przy tym tych samych słów i zwrotów, które wyświechtane zostały już kilkanaście razy przy innych tego rodzaju edycjach, a było ich za mojego już życia chyba z pięć. Wszyscy wiemy, że Fredro napisał Królewnę Pizdolonę i Sztukę jebania, pewnym zaskoczeniem może być Barańczak, ale też chyba niewielkim. Podaje się zaś tę rzecz tak, jakbyśmy wyzwolili się spod władzy fundamentalistów i pod dwudziestu latach obyczajowego puryzmu mogli się wreszcie napodniecać do woli literackim seksem. To są proszę państwa zwyczajne nudy, które nie zainteresują nikogo, bo każdy już to zna. Rachuby, że kupi to młodzież – jeśli takie były – to czysty absurd, bo młodzież ma przecież co innego na głowie i czytanie, że ktoś inny 200 lat temu zajmował się tym samym jest dla dzieciaków stratą czasu.

Jakby nie dość było nudy w tych wierszydłach, okraszono je jeszcze rysunkami Franciszka Maśluszczaka. Przyznam się od razu, że ja nie lubię Maśluszczaka i jego twórczość odbieram słabo. Wielkostope monstra z nosami jak kartofle kopulują ze sobą w pozach, które nie przypominają niczego, co zdarzyło się na planecie Ziemia w ciągu ostatnich czterech tysięcy lat.

Tak jak wszystkie chybione projekty edytorskie także ten adresowany jest do czytelnika, którego umownie można określić słowem „inteligent”. Przywykło się bowiem sądzić, że tylko tacy kupują książki. Tym, co ma ciągnąć sprzedaż tego tytułu, jest zwyczajowe już w przypadkach książek złych i bardzo złych - „coś więcej” – jakaś rzekoma wartość, której nie dostrzegają zwykli śmiertelnicy, a widzą ją tylko wybrańcy, dla których właśnie przeznaczona jest taka książka. To jest oczywiście marketing rozumiany w sposób niedojrzały i zły. Jeszcze długo będzie nam się wciskać kity za pomocą tak ogranych chwytów, ale kto wie, może kiedyś doczekamy się książki promowanej w oryginalny i sympatyczny sposób?

Autor: opr. Andrzej Możdżonek
Tytuł: Sekscytacje
Wydawnictwo: Interwers
Cena: 49 zł

GM

Artykuł nie ma komentarzy.

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze