2010-10-28, 14:00 | Pieniądze + styl życia
Święto Wszystkich Dziabniętych
W tym roku do września policja zatrzymała prawie 130 000 nietrzeźwych kierowców na terenie całego kraju. W tym okresie z winy prowadzących na podwójnym gazie doszło do 1 853 wypadków drogowych, w których zginęły 162 osoby, a 2 575 zostało rannych. Niby nic nowego. Ale czy wsiadając za kółko, aby na pewno jesteście trzeźwi?
Nawet jeśli liczby nie działają na waszą wyobraźnię, to pomyślcie o tym, co możecie stracić, powodując wypadek po pijaku. Przede wszystkim nikt nie będzie chciał z wami dyskutować. Bania jest bania. Rozwaliłeś człowieka po pijaku, to pójdziesz siedzieć. W domu zostawisz rodzinę, która albo sobie da radę bez ciebie, albo co gorsza nie da. A kiedy wyjdziesz, to życzę powodzenia ze znalezieniem sobie porządnej pracy.
No dobrze, mówisz sobie, ale przecież ja nie piję w ciągu dnia, tylko wieczorem, w domu ze znajomymi, parę kieliszków wina, kilka piwek, albo pół litra wódki na dwóch. A potem paciorek, siusiu i spać. Rano człowiek czuje się młody bóg, bo nic tak dobrze nie robi, jak dwie sety czystej przed snem. Poza tym była zagrycha.
Niestety, nasz organizm nie rozbraja alkoholowej bomby zegarowej tak szybko, jak byśmy sobie tego życzyli. Wpiszcie w wyszukiwarkę hasło “kalkulator alkoholowy” i sprawdźcie, jak długo te dwie sety pozostaną wykrywalne we krwi. W zależności od budowy ciała wypadałoby odczekać przynajmniej ze 6-8 godzin, a tymczasem rano trzeba do pracy, dzieci do szkoły itp.
Wsiadamy więc za kierownicę, niby dobrze się czując, ale balansując na krawędzi. Może nic się nie stanie, może nie złapią, może w międzyczasie już wytrzeźwiałem. A tymczasem według policyjnych statystyk nawet 30 procent osób skazanych za spowodowanie wypadku pod wpływem alkoholu nie podejrzewało w czasie zatrzymania, że jest jeszcze pijanych.
W związku ze zbliżającym się dniem Wszystkich Świętych i wyjazdami na groby, policja znów zaostrza drogowe kontrole, w tym także kontrole trzeźwości, a do połowy listopada potrwają akcje “Trzeźwe poranki” i “Trzeźwe wieczory”.
Wiem, że na pewno jesteś twardzielem, który po 0,7 dopiero by się czegoś napił, ale jeśli wydaje ci się, że wsiądziesz teraz za kółko i pojedziesz po drugą flaszkę, to szczerze mówiąc - gdzieś mam twoje życie i zdrowie. Martwię się o siebie.
Gość
Komentarze (9)
Natomiast z pełną aprobatą wyrażę się o artykule i tej "porannej" zawartości alkoholu (i to zarówno we krwi jak i w wydychanym powietrzu). Skąd wiem?!? Sprawdziłem. Zdarza mi się jeszcze o godzinie 12 kolejnego dnia mieć 0,5 promila. Natomiast mój znajomy (widać gorszy stan wątroby) 1,8 promila - godzina 14 dnia następnego.
To wszystko nie są żarty. Te 130 000 kierowców potwierdza to każdego roku.
Mam prawo jazdy już ,a może dopiero 18 lat i ani razu nie prowadziłam żadnego pojazdu po alkoholu ani na kacu. Życzę tego samego każdemu kierowcy.
A ja mam prawko od 10 lat i również nawet na kacu nigdy nie jechałem :) Autko to dla mnie wymówka żeby nie pić :) I PROSZĘ nie mierzcie innych swoją miarą :)
no to goście sie musicie sie oba zbadac bo was to pewnie po trzech browarach tak trzyma
mnie balecik do 23 potem 7 godzin snu i jade w ciemno alkomat pokazuje 00 po 300-400 gramach na twarz,a po nocnej imprze do 3/4 w nocy o godz 12 na alkomacie na komendzie tez 00 tylko psycha troche nie tak ja zwykle (kac) wiec gdzie tu prawda