2010-10-29, 14:00 | Pieniądze + styl życia
Dlaczego nauczyciele nie mogą być sexy?
Być może w teorii ludzka powierzchowność nie powinna stanowić o przydatności do wykonywania danego zawodu, ale w praktyce wygląda to zupełnie inaczej, o czym przekonała się Ileana Tacconelli. Jak donosi serwis Pardon.pl, zanim włoska nauczycielka odkryła swoje prawdziwe powołanie, miała w swoim życiu epizod związany z branżą porno.
Przeszłość dogoniła ją, kiedy matka jednej z uczennic katolickiego liceum odnalazła w sieci produkcje z seksowną nauczycielką w jednej z kluczowych ról. Wprawdzie religia katolicka mówi coś o miłosierdziu i nadstawianiu drugiego policzka, jednak kiedy przychodzi do moralności własnego dziecka i małżonka, lepiej z wyprzedzeniem działać zapobiegawczo, niż później robić im wykład z przykazań VI i IX.
To smutne, bo któż skuteczniej może odwieść młode dziewczęta od kariery w porno biznesie niż osoba, która już to kiedyś w życiu zaliczyła? Dosłownie i w przenośni. Panna Tacconelli, która oprócz urody ma też ukończone trzy kierunki na studiach, okazała się być jednak zbyt atrakcyjna, aby nauczać w katolickiej szkole. Mówi się, że jej uroda mogłaby przeszkadzać uczniom w nauce.
Moim zdaniem nic bardziej mylnego. W ciągu kilkunastu lat spędzonych w szkole, większość czasu skupiałem swoją uwagę na przedstawicielkach płci przeciwnej. Dlaczego? Bo wszystkie nauczycielki, nawet jeśli nie były w wieku mojej świętej pamięci babci, reprezentowały typ urody radiowej. Moje koleżanki miały to szczęście, że na naszej drodze pojawiło się kilku lepiej zbudowanych i ubranych nauczycieli (szczególnie Pan od Biologii), dzięki czemu dziewczęta wyniosły ze szkoły jakąkolwiek wiedzę.
Jestem daleki od zachęcania do niedozwolonych kontaktów między ciałem uczniowskim, a pedagogicznym, ale do licha ciężkiego skończmy z hipokryzją, jaką jest ciągłe powtarzanie wszystkim dookoła, że wygląd się nie liczy. Nie liczy?! To spróbujcie pójść niechlujnie ubrani na interview, albo umieścić w serwisie randkowym zdjęcie, na którym wyglądacie grubo. Gdyby wygląd się nie liczył, to Ileana Tacconelli nie stałaby się źródłem kontrowersji we Włoszech, a panie nie śliniłyby się na widok tancerzy z Gwizdów z Tańcami.
Gość
Komentarze (26)
no na pewno tą o życiu rodzinnym i spółkowaniu ;P