2010-11-02, 00:00 | Pieniądze + styl życia
Jak latać tanio?
Do momentu pojawienia się w Polsce tanich linii lotniczych podróże samolotem zarezerwowane były dla ludzi zamożnych lub przynajmniej przedstawicieli klasy średniej (która w zasadzie w ogóle wówczas nie istniała). Teraz prawie wszystkich stać na ten komfort, pod warunkiem, że dobrze zaplanują swoją wyprawę. Jeszcze niedawno w tanich liniach można było upolować promocję, pozwalającą wybrać się do innego europejskiego kraju za dosłownie kilka złotych. W tej chwili takiej szalonej oferty raczej już nie znajdziemy. Wciąż jednak da się podróżować za niewielkie kwoty. Przykładowo, chcąc spędzić sylwestra w Brukseli, w Ryanairze kupimy obecnie bilet z Krakowa w obie strony za ok. 210 zł. Korzystając z klasy ekonomicznej Lotu, za analogiczną wycieczkę płacimy ponad trzykrotnie więcej - ok. 650 zł. Ryanair ląduje na lotnisku w gorszej lokalizacji i nie oferuje połączeń każdego dnia, lecz mimo tego, wybierając ofertę irlandzkiego przewoźnika wciąż ubijamy dobry interes. A co zrobić, by korzystanie z tanich linii stało się jeszcze tańsze?
Kupuj z wyprzedzeniem
Jeśli jesteś w stanie zaplanować urlop z dużym wyprzedzeniem, postaraj się również jak najszybciej zamówić bilety. Ich koszty prawie zawsze rosną wraz ze zbliżaniem się daty wylotu. Jeden dzień lub nawet kilka godzin zwłoki może wiązać się z koniecznością wydania większej ilości pieniędzy. Nie zawsze mamy jednak gwarancję, że chcąc kupić bilety nawet z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, znajdziemy świetną ofertę. Dotyczy to zwłaszcza okresu świątecznego – przewoźnikom nie sprawi problemu znalezienie chętnych na przeloty w tych dniach, dlatego ceny tanich połączeń będą stosunkowo wysokie, niezależnie od tego kiedy chcemy dokonać zakupu. Pamiętaj też, że często kwoty pojawiające się w pierwszych wynikach wyszukiwania lotów na stronach linii, nie są kwotami całkowitymi. Czasem dopiero w kolejnych etapach dokonywania rezerwacji doliczane są opłaty za odprawę, podatki itd.
Bagaż rejestrowany
Istotną metodą ograniczenia kosztów biletu w tanich liniach lotniczych jest rezygnacja z bagażu rejestrowanego. Opłata za jego nadanie może zwiększyć całkowitą cenę biletu nawet kilkakrotnie. W Ryanairze za jedną walizkę zapłacilibyśmy 63 lub 105 zł (w zależności od wagi), easyJet nalicza 50 zł opłaty, Wizz Air – 68 zł, a Aer Lingus – 58 zł. Jeśli wybierasz się gdzieś tylko na weekend, prawdopodobnie dasz sobie radę, zabierając wyłącznie bagaż podręczny.
Metoda płatności
W zależności od wybranej formy płatności, tanie linie naliczają dodatkowe opłaty. Spośród wszystkich rodzajów kart, jedynie przy MasterCard Prepaid nie musimy pokrywać kosztów transakcji w Ryanairze (do początku tego roku również posiadacze popularnej Visy Electron mieli ten przywilej), wynoszących równowartość 5 euro. Zdobycie takiej karty nie jest jednak żadnym problemem, a koszty jej wyrobienia (20 zł) zwrócą się przy pierwszej transakcji. Ma ją w swojej ofercie Bank Zachodni WBK, wystarczy wybrać się do ich placówki lub złożyć zamówienie przez Internet. Nie ma konieczności zakładania konta, wraz z kartą otrzymujemy po prostu numer rachunku, na który wpłacamy pieniądze, które później wydajemy za jej pomocą.
Rezerwując bilety w liniach easyJet, dodatkowych kosztów unikniemy płacąc Visą Electron. To karta popularna i łatwo dostępna w Polsce. Niestety niektóre banki nie zezwalają na dokonywanie nimi płatności internetowych, w innych trzeba tę opcję samodzielnie aktywować. Kosztów transakcji nie unikniemy w liniach Wizz Air czy Germanwings. Z kolei Aer Lingus nie nalicza dodatkowych opłat przy żadnym rodzaju akceptowanych kart.
Oczywiście nie potrzebujemy żadnych powiadomień SMS-em, ubezpieczeń, pierwszeństwa wejścia na pokład, dlatego wszelkie kuszące oferty pojawiające się przy okazji rezerwacji biletu omijamy szerokim łukiem. Przy w pełni zminimalizowanych kosztach biletu nawet podróż z kilkoma przesiadkami może okazać się zaskakująco tania. Korzystając z połączeń różnych tanich linii bez problemu zwiedzimy całą Europę (i nie tylko). Wystarczy wiedzieć gdzie chcemy dotrzeć.
Gość
Komentarze (17)
Nie trzeba latać samolotami, by nabawić się jakiś preblemów zdrowotnych. Poza tym ja uwielbiam latać samolotem i jeszcze żaden lot mi nie zaszkodził-wręcz odwrotnie ! :-]
Ludzie, pierniczycie jak potłuczeni, akurat statystyki, które trzeba jednak znać a nie wysnuwać swoich "złotych mysli" z palca, mówią, ż samolot jest najbezpieczniejszym środkiem transportu. Większość z was pewnie nigdy do samolotu nawet nie wsiadła bo już na pierwszym piętrze macie lek wysokości, tak?
OK, może i szybki pociąg jest wygodny, tańszy (tu bym się niekoniecznie zgodził) i wogóe super - tylko pokaż mi jeden z drugim gdzie taki szybki pociąg w Polsce jest? No gdzie? Co mnie obchodzi że jest w Japonii czy Francji, ja żyję w Polsce a w Polsce pociągi to największa porażka transportowa, i taka jest prawda (w samolocie przynajmniej nikt CIę nie napadni