2010-11-03, 00:00 | Pieniądze + styl życia
Seks kiedy tylko zapragniesz… za 7000 dolarów
Prostytutki mają jednak inne przypadłości, od chorób po opiekunów. A poza tym, co z taką zrobić, jeśli nie daj boże nam się spodoba?
O wiele praktyczniejszym rozwiązaniem jest zakup lalki. Nie takiej dmuchanej za kilkadziesiąt złotych z seks szopu pod dworcem. Takiej „prawdziwej”. Firma Real Doll, jak sama nazwa wskazuje, oferuje takie właśnie „prawdziwe” lalki. W zależności od upodobań i zasobności portfela można sobie zafundować miłość swojego życia ze wszelkimi udogodnieniami. Nieważne, jakiej jesteś płci i orientacji seksualnej. Real Doll wyprodukuje nawet kobietę z męskimi organami.
Możesz wybierać kolor włosów i fryzurę (także w rejonach intymnych), kolor paznokci, ust, oczu, rodzaj makijażu, kolor skóry, wzrost, rozmiar biustu, do tego ubrania i akcesoria. Gdyby tego było mało, to możesz zamówić lalkę z konkretnym wyrazem twarzy.
Silikonowa lalka waży około 35-40 kg. Kobieca wersja ma trzy otwory, męska - dwa. Producent i użytkownicy zapewniają, że seks z Real Doll jest nadzwyczaj realistyczny. Lalkę można położyć w różnych pozycjach, chociaż sama nie utrzyma się np. w pozycji “na pieska”. Trzeba ją podeprzeć poduszkami.
Taka przyjemność, w zależności od “wyposażenia dodatkowego” może kosztować 6000-7000$ (ok. 17000-20000 zł). Sporo? To zależy. Randka z przypadkowo zapoznaną osobą kosztuje (w przypadku mężczyzny) przynajmniej kolację, a bywa, że trzeba zainwestować w kilka randek. Wizyta w agencji towarzyskiej to też paręset złotych, a o przydrożnych dziewczętach lepiej nie mówić. Nie wiem jak cenią się polscy gigolo, ale ich też nie brakuje.
Dwadzieścia tysięcy podzielone na 200 zł daje nam raptem 100 stosunków. Czyli przy nadpobudliwości seksualnej lalka zwraca się nam po 1-2 miesiącach, a w normalnych okolicznościach powiedzmy, że po 1-2 latach. W międzyczasie nie złapiemy żadnego paskudztwa ani nie będziemy musieli wysłuchiwać gatki-szmatki o tym, jakich to trudnych mężczyzn spotkała w swoim życiu osoba, z którą tak naprawdę mamy ochotę przespać się ten jeden, jedyny raz.
O jakości lalek Real Doll świadczy to, że pewien człowiek tak się przywiązał do swojej „ukochanej”, że kiedy ta zaczęła się po paru latach rozpadać, zamówił nową, dokładnie taką samą.
Fot. Asylum
Akurat to może nie jest najlepszy przykład, ale to nie znaczy, że lalka nie może się w życiu przydać. Spójrzcie na to w ten sposób: czy nie lepiej, aby wasi partnerzy zaspokajali swoje seksualne potrzeby w domowym zaciszu, sterylnie i bez emocjonalnego zaangażowania, niż szukali fizycznego spełnienia w czyichś objęciach?
http://stacyleighisfluffy.blogspot.com/
Gość
Komentarze (44)
przeciez to sztuczne jest bez uczuc.
powodzenia w życiu
ludzie głupieją z dnia na dzień.. (nie wszyscy oczywiście)
to jest chore poprostu
Jak to brakuje?A Polki w agenturach?
paranoja chyba moj partner ma zaspokajac potrzeby itd ze mna a nie gdzie kolwiek indziej?? Chyba ze ja mam juz takie stare myslenie choc mam 21 lat..