2010-11-15, 07:01 | Margines
Horror i Holocaust
Auschwitz Bolla ma być obrazem, który przypomni światu prawdziwą naturę Zagłady. Bez owijania w bawełnę, dyskretnego przymykania drzwi komory gazowej i ciemnego dymu z komina symbolizującego grozę hitlerowskiego ostatecznego rozwiązania. Boll nie zamierza być subtelny i korzystać z wytartych hollywoodzkich tricków, które mają zasmucić i wzruszyć widza, ale jednak nie pozbawiać go dobrego samopoczucia. Zamiast tego zamierza odtworzyć traumę i pokazać, jak wygląda zagazowane dziecko, jak, ze strachu i rozpaczy, wykrzywia się twarz człowieka zamkniętego w komorze gazowej i jak skwierczy sterta ciał palona w wielkim piecu.
Boll, Ed Wood XXI wieku, to dla jednych największa zakała współczesnego kina, dla innych pasjonat i wizjoner. Większość jego filmów to odsądzane od czci i wiary adaptacje kultowych gier komputerowych. W box offisie błyszczą na czele najmniej kasowych produkcji i rzadko zarabiają tyle, żeby zwrócić koszty. To jednak Bolla nie boli, bo jest twórcą w pełni niezależnym – samodzielnie finansuje wszystkie produkcje. Nie jest więc zależny od humorów bossów wielkich wytwórni i robi to, na co ma ochotę. Widzowie bledną na wieść o kolejnym dziele mistrza filmowego pasztetu, krytycy muszą brać podwójną dawkę Validolu, a dziennikarze wzywają do podpisywania petycji o odejściu reżysera na emeryturę (Boll zapowiedział, że jeśli podpisze ją milion osób, rozważy propozycję; póki co autograf złożyło niecałe 350 tysięcy kinomanów).
O Auschwitz już jest głośno. Kolejni krytycy prześcigają się w pomysłach na uciszenie Bolla. Jedni proponują bojkot filmu, inni uważają, że powinno się zakazać jego dystrybucji, a jeszcze inni, że w ogóle należałoby stworzyć listę tematów, którymi mogą zajmować się wyłącznie wybitni reżyserzy. Boll pozostaje jak zwykle niewzruszony, a zajadłość dziennikarzy wydaje się go bawić bardziej niż zwykle. Kończy swoje dzieło i być może liczy już zyski z dystrybucji. Pytanie tylko, kto oprócz sadystów zechce jego film obejrzeć. Na wycieczki szkolne raczej bym nie liczyła.
[dozwolone od lat 18]
Gość
Komentarze (10)
:)