3 komentarze | dodaj komentarz ›

2010-11-22, 07:01 | Po prostu życie

Bramkarz to ma klawe życie?

sport  felieton  bramkarz  piłka nożna 

sport, felieton, bramkarz, piłka nożna, zdjęcie, fotografia
fot. PAP / Grzegorz Michałowski
Bramkarz jest jak saper. Myli się tylko raz. Dobry bramkarz według Bruce`a Grobbelaara powinien mieć coś z szaleńca. Bo trzeba mieć naprawdę szaleńczy upór lub fantazję, aby się nie dać huśtawce emocji. Obronisz karnego – będą Cię nosić na rękach. Puścisz szmatę i drużyna przegra mecz – będą chcieli Cię zabić.

Pozycja bramkarza jest najmniej lubianą. W szkole wysyłało się na „budę” największego patałacha, aby nie przeszkadzał w grze. Kiedy puścił bramkę, koledzy z drużyny do niego mieli największe pretensje. Nikomu nie przyszło do głowy, aby między słupkami stał ktoś z predyspozycjami do bronienia. Przecież chodziło o granie w polu o przede wszystkim.

Czemu od najmłodszych lat mało kto, albo wręcz nikt nie chce być drugim Tomaszewskim, Młynarczykiem, Dudkiem? Czemu koszulki bramkarzy sprzedają się relatywnie najmniej ze strojów piłkarskich? Odpowiedź jest prosta. Bycie bramkarzem to przekleństwo.

Bramkarz przez 90 minut przeważnie stoi w miejscu. Jak skazaniec czeka na strzał w jego stronę. Strzał niosący zagrożenie. Ale nie jest to zagrożenie dla bramkarza, tylko dla tego czego broni. Jest to prostokąt ograniczony słupkami i poprzeczką oraz wypełniony siatką. Wymiary: szerokość 7,32 m i wysokość 2,44 cm. Sugerowany wzrost dla bramkarza: od 180 cm wzwyż. Bramkarze mniejsi wzrostem byli traktowani zwykle jako dziwactwa, żeby nie powiedzieć klauni.




Zadanie bramkarza jest bardzo proste: nie pozwolić aby skórzany przedmiot o nazwie piłka znalazła się w bronionej bramce. Bramkarz może bronić każdą częścią ciała. Bramkarz jest chroniony przez sędziego odgwizdującego faule popełnione na nim. Bramkarz nie musi biegać kilku albo kilkunastu kilometrów w ciągu meczu. Bramkarz może do woli krzyczeć na kolegów, którzy źle stoją w murze, źle kryją przeciwnika, może na osobności wymienić uwagi.



Jak tak spojrzeć z boku, to funkcja bramkarza jest najlepsza na boisku. Facet się nie spoci, nie zmęczy, fryzura mu nie opadnie (chyba, że deszcz), opali się, obejrzy stadion, ludzi wokół, może na kimś oko zawiesi.

A jednak po wpuszczeniu gola wszyscy mają pretensje właśnie do niego. Do najłagodniejszych określeń używanych przez stadionową gawiedź należy „kalosz” (przynajmniej tak kiedyś bywało). W telewizyjnych powtórkach jego zachowanie jest analizowane przez ekspertów na wszelkie sposoby. Słychać porady, pokpiwania, wątpliwości; uszczypliwe uwagi od kolegów po fachu pojawiają się w mediach i nie chcą zniknąć. I właściwie dlaczego? Przecież to drużyna przegrała. Przegrało 11 facetów. Dziesięciu z pola miało powstrzymać ataki przeciwnika albo zadać cios w drugą stronę. Tymczasem cała wina spoczywa na bramkarzu.



Ja tak sobie myślę, że chyba bramkarz jest traktowany w kategoriach super hero o cechach Rambo i Rocky`ego. Nie rzadko wymaga się od niego cudów, nieziemskich robinsonad, wygranych pojedynków i antycypacji ruchów przeciwnika. A przecież to tylko człowiek, który jak każdy może przebyć drogę od zera


do bohatera


Bywają też takie chwile w życiu bramkarza, kiedy musi komuś dać w mordę


No bo jak tu się proszę Państwa nie załamać, nie iść upić, nie pozaczepiać stewardessy a trenera od Dyzm nie wyzwać, kiedy ma się w pamięci traumatyczne przeżycia:


A przecież kiedyś zatrzymało się taki Manchester United



Trzeba też trzymać nerwy na wodzy, aby nie zostać mistrzem ciętej riposty:



Zatem proszę Państwa, miejmy litość i zrozumienie dla zawodowych bramkarzy a także dla tych, którzy z własnej woli amatorsko stają między słupkami. Podziwiajmy ich za wolę walki, hart ducha, niezłomność w trudnych momentach. Chwalmy i dopingujmy. Czasem jednak życie płata figle i jeden kuriozalny błąd może wywrzeć piętno na niejednej pięknej karierze.


ŁM

Komentarze (3)

  • Jojko najpiekniejszy babol swiata:)))
    Gość 09:15 (22.11.2010)
  • Trafilem w milionerii :D
    Bramka 20:07 (22.11.2010)
  • autor artykułu ma sporo racji ale to nie tylko tych 10 ktorzy sa w polu maja bronic dostepu do swojej bramki własnie po to jest ten 11 bramkarz ktory ma na tyle stalowe nerwy i trzezwo ocenia sytuacje aby w chwili słabosci tych 10 z pola moc im pomoc i nie dopuscic przeciwnika bo oddania celnego strzału co prawda nigdy nikomu Zawsze to nie wychodzi ale o to nie mozna miec pretensji przeciez wszyscy kochamy mecze z duza iloscia bramek bo to co w bramkarzach jest napiekniejsze to parady i pieknie wyciagniete piłki ktore juz zmierzały w samo okno xD
    gosc 22:03 (22.11.2010)
1-3 z 3

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze