7 komentarzy | dodaj komentarz ›

2009-02-15, 08:08 | Po prostu życie

Obciach stulecia

obciach  wstyd  niemodne  parmalatki  piramidy  marmurki 

obciach, wstyd, niemodne, parmalatki, piramidy, marmurki, zdjęcie, fotografia
Wiocha - to słowo pada z ust kolejnych pokoleń Polaków na widok innych Polaków, którzy ubierają się nie tak, jak trzeba. W każdej dekadzie co innego było wiochą i co innego wzbudzało w „trendowej” młodzieży odruch wymiotny. Nie pamiętam wszystkich garderobianych obciachów, ale kilka mogę przytoczyć. Było w istocie na co popatrzeć.

Zacznijmy od prehistorii. Gdzieś pod koniec lat siedemdziesiątych i na początku osiemdziesiątych młodzi ludzie w miasteczkach i wsiach zaczęli przywdziewać na grzbiet czarne ortalionowe kurtki. Było to kurtki ocieplane ze ściągaczem przy szyi i na mankietach. Miały na piersi, bodajże lewej charakterystyczne napisy, z których na pierwszy plan wybijała się nazwa Parmalat, stąd też nazywano owo wdzianko parmalatką. Przyszło to podobno z Włoch, bo tam w rzeczy samej mieści się siedziba firmy Parmalat. Ludzie, którzy wyszydzali właścicieli tych kurtek układali o nich wierszyki tego typu: chcesz być modny przez pięć lat, kup se kurtkę Parmalat czy Od wszelakiej siecznej broni parmalatka cię ochroni. Parmalatki zniknęły równie nagle, jak się pojawiły, w okolicznościach zupełnie niejasnych.

W schyłkowym PRL szczytem wiochy były białe skarpety i mokasyny z frędzelkami zakładane do szerokich, czarnych spodni zaprasowanych w kant. Nosiła to masa ludzi, bazary pełne były stoisk z białymi skarpetami, wszystko sprzedawało się jak świeże bułki. Nie wiem, jak to się mogło podobać, ale się podobało. Potem pojawiły się spodnie - Pyramid – tak albo jakoś podobnie brzmiała ta nazwa. Po polsku mówiło się po porostu piramidy. Oznaka bidy to piramidy, głosił slogan. Były to spodnie dekatyzowane, czyli traktowane czymś, co powodowało mnóstwo przetarć i odbarwień w różnych miejscach. Coś pięknego i niedrogo.

Byli tacy, którzy próbowali spodnie dekatyzować we własnym zakresie. Wkładali je w tym celu do pralki wraz garścią kanciastych kamieni i włączali silnik. To było cholernie ryzykowne posunięcie i dokonywano go jedynie wtedy, gdy rodziców nie było w domu. W tamtych czasach zniszczenie pary spodni to była tragedia gorsza niż forsowanie Berezyny. Zniszczenie pralki zaś to już zjawisko, które dało się opisać w kategoriach bitwy stalingradzkiej.

Podobno, ale tego nie mogę potwierdzić z całą pewnością, do rzeczy obciachowych zaliczano także krótkie dżinsowe miniówy. Właściwie to nie wiem dlaczego bo mnie się dziewczyny w takich miniówach podobały. Potem były jeszcze skórzane kurtki szyte ze ścinków, które decydowały o szyku na wiejskich zabawach. Trudno powiedzieć, co dziś jest obciachem. Podobno zbyt opalone ciało i biały kostium do tego, ale nie bardzo mi się chce w to wierzyć.

GM

Komentarze (7)

  • Teraz obciach to białe kozaczki. Są potworne, brrrr. Symbol wiochy i biedy : ).
    Gość 17:00 (15.02.2009)
  • tipsy,oczojebny róż,skórzana mini,buty w czub ,opalenizna roztopionej mlecznej czekolady do tego tlenione włosy z odrostami,ostentacyjne chwalenie się oryginalnymi ubraniami ,butami,torebkami czy kosmetykami
    Gość 18:07 (15.02.2009)
  • Zgadzam się z przedmówcą co do tego jarmarcznego imageu "Dody" - to jest poprostu masakra! Z dwa lata temu były modne spodnie tzw "wzgórkówki" (o dużo niższym stanie niż biodrówki) szczególnie modne wśród gimnazjalistek i do nich obowiązkowo krótka kurteczka. Jak taka panna tak w zimę np. jechała autobusem i trzymała się górnego uchwytu to całą miednicę miała na wierzchu. Parę lat wcześniej modne było noszenie biodrówek i stringów tak aby tył wystawał ze spodni jak się siedziało oraz w ogóle wyciąganie sobie gumki od majtek nad spodnie. A teraz troszkę się wszyscy uspokoili. Dla mnie hitem jest noszenie rybaczków do kozaków tak że wystaje fragment gołej łydki oraz nie przemijające hity u panów typu skarpety do sandałów:) Co do koloryzacji to oprócz tandetnego tlenienia włosów na uwagę zasługuje tandentne farbowanie na czystą czerń oraz tona tapety na wysolariowanej twarzy.
    kejti83 21:41 (15.02.2009)
  • Autor: Gość

    tipsy,oczojebny róż,skórzana mini,buty w czub ,opalenizna roztopionej mlecznej czekolady do tego tlenione włosy z odrostami,ostentacyjne chwalenie się oryginalnymi ubraniami ,butami,torebkami czy kosmetykami



    Wszystko, co powyzej plus: różowe kozaczki [!!!], rozbierane zdjecia na Naszej-Klasie, i kolczyki na calym ryju ;p

    Gość 22:20 (15.02.2009)
  • Autor: kejti83

    Zgadzam się z przedmówcą co do tego jarmarcznego imageu "Dody" - to jest poprostu masakra! Z dwa lata temu były modne spodnie tzw "wzgórkówki" (o dużo niższym stanie niż biodrówki) szczególnie modne wśród gimnazjalistek i do nich obowiązkowo krótka kurteczka. Jak taka panna tak w zimę np. jechała autobusem i trzymała się górnego uchwytu to całą miednicę miała na wierzchu. Parę lat wcześniej modne było noszenie biodrówek i stringów tak aby tył wystawał ze spodni jak się siedziało oraz w ogóle wyciąganie sobie gumki od majtek nad spodnie. A teraz troszkę się wszyscy uspokoili. Dla mnie hitem jest noszenie rybaczków do kozaków tak że wystaje fragment gołej łydki oraz nie przemijające hity u panów typu skarpety do sandałów:) Co do koloryzacji to oprócz tandetnego tlenienia włosów na uwagę zasługuje tandentne farbowanie na czystą czerń oraz tona tapety na wysolariowanej twarzy.



    To w

    milliea 12:36 (16.02.2009)
  • Wiocha to też rażąca mowa osoby;) I brak kultury...
    p 21:15 (18.02.2009)
  • Nosiłem i parlmalatkę i piramidy. O skarpetach przemilczę... :-D
    Luzio 23:58 (08.11.2009)
1-7 z 7

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze