145 komentarzy | dodaj komentarz ›

2009-02-16, 08:28 | Pieniądze + styl życia

Za bogaty jestem, żeby się żenić

miłość  pieniądze  seks  małżeństwo  agencje matrymonialne 

miłość, pieniądze, seks, małżeństwo, agencje matrymonialne, zdjęcie, fotografia
sxc.hu
Pisaliśmy już o związku, jaki zachodzi pomiędzy grubym portfelem mężczyzny a orgazmem kobiety. Naukowcy udowodnili, że kobiety szczytują intensywniej gdy parter ma pieniądze i odnosi sukcesy, a liczba zer na koncie ma bezpośrednie przełożenie na związki damsko – męskie. Kontrowersyjne, czy nie, prawda, czy fałsz, presja się wzmaga i stopnie łóżkowego uniesienia zaczynają mieć więcej wspólnego ze stopniami zawodowego awansu, niż gotowi jesteśmy przyznać.

Idąc tym tropem, nie należy się więc chyba zbytnio dziwić, że mężczyźni, którzy na brak owych zer nie narzekają, jak ognia unikają poważnych i nie daj Boże zalegalizowanych związków. Ryzyko, że kobieta trwa przy męskim boku wyłącznie dla pieniędzy, jest przecież całkiem spore.

Dobrze się dogadujemy, mamy sporo wspólnych znajomych, jeździmy razem na wakacje, no i seks jest świetny (choć biorąc pod uwagę wspominane wyżej badania, ten akurat aspekt niekoniecznie jest dobrym znakiem). Niby wszystko wygląda wspaniale, skąd więc ten irracjonalny strach, że wybranka planuje faceta zwyczajnie oskubać? Ano stąd, że ludzkość doskonale wypielęgnowała tego typu mity: wyrachowana piękność z sercem z kamienia i niesamowitym ciałem, która pojawia się, zostaje, po czym znika ze wszystkimi męskimi oszczędnościami.

Co ciekawe, ów strach nie jest wyłącznie domeną mężczyzn. Brytyjski The Sunday Times donosi, że są na świecie kobiety, które z dobroci serca postanowiły nauczyć naiwnych niekiedy mężczyzn, jak ustrzec się przed takimi poszukiwaczkami skarbów. Owe panie założyły agencję Seventy Thirty i obiecują znaleźć idealnie pasującą i dokładnie sprawdzoną partnerkę dla wyjątkowo zamożnych i jeszcze bardziej zapracowanych mężczyzn. Usługa nie jest tania (od 10 000 do nawet 60 000 funtów), ale milioner za szczere intencje przyszłej, potencjalnej narzeczonej jest gotów płacić.

Seventy Thirty bazuje na założeniu, że zamożni ludzie zatrudniają trenerów do pracy nad swoim ciałem, krawców do szycia im garniturów, a jeśli szukają życiowego partnera, znajdują specjalistę, który to dla nich zorganizuje. Taki specjalista, najczęściej psycholog, znawca ludzkiej psychiki, w mgnieniu oka rozgryzie dziewczę i ustali, czy piękność szuka prawdziwej miłości, czy zwyczajnie chodzi jej o kieckę od Diora, pierścionek Tiffany’ego i zakupy na Rodeo Drive. Piękność będzie oczywiście zdrowa, inteligentna i z dyplomem renomowanej uczelni. A ponieważ zleceniodawcy często są w tym momencie życia, w którym marzy im się ciepłe, domowe ognisko, będzie też lubić dzieci i będzie chcieć je mieć.

Takim oto sposobem, dzięki ekspertom strach i obawa znikną. Posiadanie wielkich pieniędzy będzie nadal gwarantować wspaniałe orgazmy, ale nie będzie już przeszkodą w tworzeniu stałego związku. Partnerka będzie pasować równie dobrze, co skrojony na miarę garnitur, a niegdyś zestresowany mężczyzna z pokaźnym portfelem obie te inwestycje będzie mógł uważać za udane.

AW

Komentarze (145)

  • ja tam nie mam tego problemu bo zarabiam 2 razy wiecej niz moj facet i to on ma kompleksy nie ja!!!
    FEMINA 13:20 (16.02.2009)
  • ehh racja, lepiej się nie żenić. Chodzić jeść do restaruacji, samemu czasem poprać, iść pobawić się do klubu i za każdym razem poznać kogoś nowego. Dla niewiernych polecam te historie.
    http://www.wrzuta.pl(…)B4JBq
    http://f.kafeteria.p(…)art=0
    Gość 14:22 (16.02.2009)
  • Ja tam jestem bogaty "z domu" (ojciec, gdyby nie "przekręty" z rajami podatkowymi, byłby na pewno na liście 100 najbogatszych Polaków), mam 27 lat, BARDZO pragnę stałego związku ale... nie potrafię znaleźć dziewczyny, która zainteresowałaby się moją osobowścią a nie kasą... Jak podjeżdzam moją "średniowypasioną" piątką (oprócz niej mam jeszcze Mini, Porsche i (w trakcie realizacji zamówienia) Ferrari) pod jakiś klub laski obczajają mnie jeszcze przed wejściem i potem na parkiecie nie mogę się opędzić od "fanek" mojej osobowści, ale jak przyjeżdzam specjalnie na ten cel kupionym golfem 3 do jakiegoś klubu w innym mieście, gdzie nikt mnie nie zna - zainteresowanie niemal zerowe :-( Każda laska poznana przez net po pierwszej randce (spotkanie w parku albo makdonaldzie "bo na dobrą restauracje mnie nie stać") i po przejażdzce moim pyrkajacym dieslowym golfikiem daje sobie spokój, bo jestem "nudziarzem" ale wystarczy, że przyjadę którymkolwiek in
    bogaty_27 07:58 (17.02.2009)
  • Autor: bogaty_27

    Ja tam jestem bogaty "z domu" (..)


    Szukajcie, a znajdziecie. Proście, a będzie Wam dane.
    Na pewno jeszcze znajdziesz swoją wymarzoną...

    Gość 09:18 (17.02.2009)
  • Jak dla mnie facet może mieć i 15 Porsche i 15 Ferrari a nawet i 1 zdechłego malucha ale jak nie będzie miał po układane w głowie to i tak mu nic z tego nie przyjdzie. Nie ważne czym jeździ i czy wogóle czymś jeździ, ważne żeby miał po układane.
    gość 10:19 (17.02.2009)
  • Autor: bogaty_27

    Ja tam jestem bogaty "z domu" (ojciec, gdyby nie "przekręty" z rajami podatkowymi, byłby na pewno na liście 100 najbogatszych Polaków), mam 27 lat, BARDZO pragnę stałego związku ale... nie potrafię znaleźć dziewczyny, która zainteresowałaby się moją osobowścią a nie kasą... Jak podjeżdzam moją "średniowypasioną" piątką (oprócz niej mam jeszcze Mini, Porsche i (w trakcie realizacji zamówienia) Ferrari) pod jakiś klub laski obczajają mnie jeszcze przed wejściem i potem na parkiecie nie mogę się opędzić od "fanek" mojej osobowści, ale jak przyjeżdzam specjalnie na ten cel kupionym golfem 3 do jakiegoś klubu w innym mieście, gdzie nikt mnie nie zna - zainteresowanie niemal zerowe :-( Każda laska poznana przez net po pierwszej randce (spotkanie w parku albo makdonaldzie "bo na dobrą restauracje mnie nie stać") i po przejażdzce moim pyrkajacym dieslowym golfikiem daje sobie spokój, bo jestem "nudziarzem" ale wystarcz

    Gość 10:58 (17.02.2009)
  • Kobiety w tych czasach patrza tylko na pieniadze własciwe to ja tego nie rozumiem ,kiedys tak nie było. Moge powiedziec ze jestem z nieliczych kobiet dla ktorych pieniadze nie sa tak szalenie wazne .Nie lubie Facecików którzy szastaja kasa i maja autka a jak sie rozbije to kupi nowe brzydze sie takimi.Wole skromnego miłego i przede wszystkim INTELIGENTNEGO Faceta a nie Dupka napuszoneg z kasa.
    Amazonka 11:09 (17.02.2009)
  • Autor: bogaty_27

    Ja tam jestem bogaty "z domu" (ojciec, gdyby nie "przekręty" z rajami podatkowymi, byłby na pewno na liście 100 najbogatszych Polaków), mam 27 lat, BARDZO pragnę stałego związku ale... nie potrafię znaleźć dziewczyny, która zainteresowałaby się moją osobowścią a nie kasą... Jak podjeżdzam moją "średniowypasioną" piątką (oprócz niej mam jeszcze Mini, Porsche i (w trakcie realizacji zamówienia) Ferrari) pod jakiś klub laski obczajają mnie jeszcze przed wejściem i potem na parkiecie nie mogę się opędzić od "fanek" mojej osobowści, ale jak przyjeżdzam specjalnie na ten cel kupionym golfem 3 do jakiegoś klubu w innym mieście, gdzie nikt mnie nie zna - zainteresowanie niemal zerowe :-( Każda laska poznana przez net po pierwszej randce (spotkanie w parku albo makdonaldzie "bo na dobrą restauracje mnie nie stać") i po przejażdzce moim pyrkajacym dieslowym golfikiem daje sobie spokój, bo jestem "nudziarzem" ale wystarcz

    Gość 11:15 (17.02.2009)
  • Autor: mały

    .. to suki są taka prawda !!!!

    Meskie suki tez istnieja, myslisz, ze faceci to juz na kobiety z kasa nie leca? Pieprzeni materialisci. Spotykalam sie z pewnym zamoznym panem, wiedzialam, ze sie we mnie zakochal bo doslownie nosil mnie rekach z mojej strony milosc nie nadeszla, delikatnie mowiac zerwalam z tym panem nie chcialam byc z nim dla pieniedzy chociaz proponowal mi taki uklad, ale to byl juz chyba jego krzyk rozpaczy. Jednak do dzis wspominam z wielkim sentymentem jego dobroc, przyjazn, poswiecenie... Bo ktoremu mezczyznie chcialoby sie rzucic urlop na Teneryfach, zeby przyleciec do swojej ex-przyjaciolki (mowa o mnie) dlatego, ze ta ma kiepski okres w swoim zyciu? Spedzic kilka godzin w poszukiwaniu rajstop w kolorze o nazwie o ktorej on nie ma pojecia? I ilez w tym radosci ze znaleziska? Dla kogos blahe rzeczy dla mnie tak cenne. Nie mam pojecia Bogdanie czy bedziesz to czytal, ale dziekuje Ci za wszystko, nigdy cie nie z

    Gość 11:23 (17.02.2009)
  • Autor: bogaty_27

    Ja tam jestem bogaty "z domu" (ojciec, gdyby nie "przekręty" z rajami podatkowymi, byłby na pewno na liście 100 najbogatszych Polaków), mam 27 lat, BARDZO pragnę stałego związku ale... nie potrafię znaleźć dziewczyny, która zainteresowałaby się moją osobowścią a nie kasą... Jak podjeżdzam moją "średniowypasioną" piątką (oprócz niej mam jeszcze Mini, Porsche i (w trakcie realizacji zamówienia) Ferrari) pod jakiś klub laski obczajają mnie jeszcze przed wejściem i potem na parkiecie nie mogę się opędzić od "fanek" mojej osobowści, ale jak przyjeżdzam specjalnie na ten cel kupionym golfem 3 do jakiegoś klubu w innym mieście, gdzie nikt mnie nie zna - zainteresowanie niemal zerowe :-( Każda laska poznana przez net po pierwszej randce (spotkanie w parku albo makdonaldzie "bo na dobrą restauracje mnie nie stać") i po przejażdzce moim pyrkajacym dieslowym golfikiem daje sobie spokój, bo jestem "nudziarzem" ale wystarcz

    Ewelina... 11:38 (17.02.2009)
1-10 z 145

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze