2009-02-23, 07:49 | Pieniądze + styl życia
Na ryby do Kenii
Najlepszy moment by się tam wybrać mija co prawda, ale przecież taką podróż trzeba zaplanować i przygotować. Przyszły rok będzie więc idealną porą na wielkie łowy. Do Kenii najlepiej bowiem wybrać się w miesiącach jesienno - zimowych od października do marca, kiedy u nas pada śnieg albo co gorsza – leje. Wybrzeże Oceanu Spokojnego jest przez cały rok zalane słońcem i nie ma mowy o tym, by wędkarska przygoda na tych wodach zakończyła się klęską.
Z Polski leci się tam trochę ponad 13 godzin. Na miejscu czekają na wędkarzy same atrakcje – bary pod palmami kokosowymi, błękitny ocean, znakomici przewodnicy i wielkie ryby. Koszt takiego wyjazdu zależy od biura podróży i waha się od 4 do 6,5 tysiąca złotych za tygodniowy pobyt.
Okazy, który tam można złowić, nie przypominają niczego co występuje w polskich wodach. Są tam przede wszystkim czarne i błękitne marliny. Kto czytał książkę lub oglądał film Stary człowiek i morze, ten będzie wiedział, o jaką rybę mi chodzi. Można tam łowić także żaglice, koryfeny zwane najwaleczniejszymi rybami oceanu, barrakudy, mieczniki i tuńczyki. Żeby uniknąć na miejscu przykrych niespodzianek związanych z zakwaterowaniem i organizacją pobytu, najlepiej korzystać z usług renomowanych i sprawdzonych biur podróży.
www.kenia.com.pl
Gość