2009-03-03, 07:39 | Po prostu życie
Beyonce na meczu koszykówki
Możliwości są nieograniczone. Ścisłe podziały i sztywne reguły nie istnieją. Są za to wskazówki i mniej lub bardziej cenne inspiracje, wśród których na jedną z pierwszych pozycji wysuwają się celebryci. „Znani z tego, że są znani”, gwiazdy i gwiazdeczki mocno kształtują gusta, potrzeby i style mas. I o ile oscarowa suknia Penelope Cruz, czy nie daj Boże panterka Whoopi Goldberg z tej samej imprezy nie mają specjalnego wpływu na naszą garderobę, o tyle z codziennymi ciuchami znanych i sławnych możemy się mierzyć.
I właśnie na tej ulicznej, codziennej i dalekiej od czerwonych dywanów modzie postanowiliśmy się skupić. A ponieważ w życiu i sytuacjach prywatnych gwiazdom stosunkowo często zdarza się swoje gwiazdorstwo manifestować antygwiazdorstwem, bywa naprawdę ciekawie.
Zaczynamy umiarkowanie, od Beyonce Knowles, która niedawno, razem z mężem pojawiła się na meczu gwiazd NBA. Piosenkarka postawiła na skrajności mieszając sportowy luz z kobiecą elegancją i na koszykarskim parkiecie wystąpiła w niebotycznie wysokich, wężowych szpilkach Louboutin i obszarpanych, dżinsowych szortach nałożonych na rajstopy (tym ostatnim oberwało się najbardziej). Do tego luźna bluzka w popielatym kolorze nonszalancko odsłaniająca ramię i niedbale wsadzona za pasek spodni. W roli dodatków występują czapka i szalik oraz kilogramy lśniącej biżuterii. Cały ten ubraniowy bałagan okazał się pasować do stroju Jay-Z, choć niekoniecznie pasował do naszpikowanej VIP-ami imprezy.
Agencja FORUM
Gość
Komentarze (1)