2009-03-05, 07:49 | Po prostu życie
Kinga Burza podbija świat
2008 rok Kinga Burza może zaliczyć do jednego z najbardziej przełomowych w swoim życiu. Na początku roku na planie teledysku do piosenki I Kissed a Girl spotkały się dwie debiutantki – Kinga Burza debiutująca w roli reżyserki popowego teledysku i Katy Perry – debiutująca w roli przyszłej gwiazdy pop. Obie przeszły długą drogę, zanim znalazły się w tym miejscu. Katy dotąd śpiewała w chórkach innych zespołów i pojawiała się gościnnie w teledyskach. Kinga reżyserowała klipy dla raczej alternatywnych artystów. Wyszła z tego ciekawa wizualna historia, która wywindowała obie dziewczyny na szczyt popularności. Dla Kingi oznaczało to realizację nowych projektów i zaistnienie na amerykańskim rynku muzycznym. Pojawiły się propozycje nakręcenia kolejnych teledysków dla Jamesa Blunta, Willa Younga i debiutującej wokalistki La Roux. Dla Katy - wejście na najwyższy poziom showbiznesu bez drogi powrotnej.
Kinga przyznaje, że na początku kręcenie teledysków i filmowanie traktowała jako hobby. Gdy studiowała na wydziale sztuki na uniwersytecie w Sydney, jednym z przedmiotów dodatkowych była reżyseria filmowa. Idea kręcenia krótkometrażowych filmów wydała się Kindze nieciekawa - wolała miksować muzykę z obrazem w krótszych formach. W ramach jednego z ćwiczeń na zadany temat większość studentów zrealizowała nieciekawe krótkie filmy, a Kinga była jedyną osobą, która nakręciła teledysk, na dodatek do mało znanej piosenki Bonnie Prince Billy’ego Horses. Do Londynu przyjechała z powodu braku możliwości rozwoju w Sydney. Marzyła o pracy dla studia Partizan, ale nadal nie potrafiła sobie wyobrazić siebie jako reżyserki. Przez przypadek wygrała konkurs na reżyserię teledysku i zapukała do drzwi Partizana z prośbą o radę. Studio pomogło wyprodukować jej teledysk, a potem wciągnęło na listę reprezentowanych przez nich artystów. Teraz nazwisko Kingi Burzy wymieniane jest obok reprezentowanych przez Partizan reżyserów: Michela Gondry’ego, Nimy Nourizadeh, Saama czy Raya Tintori.
Teledyski Kingi mienią się pastelowymi kolorami. Praktycznie zawsze pojawiają się w nich polaroidy, tort z różowym kremem i truskawkami oraz kot. Jest dużo naiwności, odniesień do dzieciństwa - Kinga z łatwością bawi się wspomnieniami i stylami. Podobnie jak Michel Gondry, pokazuje współistnienie dwóch światów, spotykających się w najbardziej niespodziewanej chwili i miejscu. Jak w teledysku do Merrymaking at My Place Calvina Harrisa – spokojny dom na londyńskich przedmieściach zmienia się w imprezownię, gdy tylko pojawiają się jego znajomi.
Mimo nawału pracy przy teledyskach, Kinga Burza chciałaby w tym roku skupić się na podróżach i być może na pierwszym filmie fabularnym. Marzy też o spędzaniu więcej czasu ze swoim chłopakiem Jamesem Rightonem, klawiszowcem znanego brytyjskiego zespołu The Klaxons. Jednak zastrzega, że dla nich nigdy nie nakręci teledysku.
Teledyski Kingi zobaczysz na stronie internetowej Partizan.
Gość