2009-03-18, 08:22 | Pieniądze + styl życia
Turystyka wojenna
Stąd wziął się pomysł, by organizować tak zwaną „turystykę wojenną”. Istnieją dwa rodzaje takiej turystyki. Pierwszy polega na tym, że biura podróży organizują wyprawy do miejsc, gdzie toczyły się jakieś wyjątkowo krwawe konflikty i turyści oglądają tam to, co pozostało po dawnych heroicznych lub potwornych czasach. Można więc wybrać się na wycieczkę do Wietnamu, Kambodży lub Bośni. Istnieje jednak także inny rodzaj turystyki wojennej polegający na tym, że wycieczki jadą tam gdzie wojna wciąż trwa. Na przykład do Afganistanu.
W Polsce tylko jedno biuro turystyczne z Poznania organizuje takie eskapady. Jest to atrakcja dla ludzi, którzy mają odpowiednią kondycję fizyczną i spory zapas odwagi. Turysta, który do tej pory był jedynie w Szkocji i Karkonoszach, raczej nie powinien się przygotowywać do takiej eskapady. Oczywiście turyści nie jadą tam „w ciemno”; przyjeżdżają małymi grupami z wykwalifikowanym przewodnikiem, który zna Afganistan, a ich przyjazd odbywa się „na zaproszenie”. Zapraszającymi są Afgańczycy, a jak wiadomo, święte prawo gościnności każe chronić gościa, a nawet oddać za niego życie. Turyści podróżują po kraju ubrani jak Afgańczycy i starają się nie rzucać w oczy.
Niebezpieczeństwo istnieje i jest realne, bo jak podają źródła wojskowe, 72% kraju kontrolowane jest przez talibów. Na ten rok zaplanowano dwie trzy takie wyprawy: w maju, w czerwcu i we wrześniu.
http://www.wyprawy.pl/
Gość
Komentarze (6)
znajdźcie sobie korektora.
Chyba, że piszesz waść o stonce z krupówek, ale określając ich turystami, uwłaczasz poważnie godności tych prawdziwych...
fajnie ze chca narazac zycie (i tak juz niezle zagrozone) bo brakuje im "wrazen"...?!?! co to q..a ma byc?!?!