61 komentarzy | dodaj komentarz ›

2009-03-21, 08:22 | Po prostu życie

Czy kazania w polskich kościołach są ciekawe?

Polska  społeczeństwo  wiara  katolicyzm  księża  ksiądz  kazania  homilie  msze 

Polska, społeczeństwo, wiara, katolicyzm, księża, ksiądz, kazania, homilie, msze, zdjęcie, fotografia
sxc.hu
Najlepsze kazania można było w Polsce usłyszeć za komuny. Księża, oczywiście ci bardziej odważni, nie cackali się zbytnio z władzą i mówili wiernym to, co i tak każdy wiedział. Żeby ubarwić swoje homilie, posuwali się nawet do pewnych teatralnych gestów, które mogły wydawać się żenujące, ale dziś wydają się po prostu ciekawe.

Telewizja jest zła

Największą konkurencją dla kościoła w czasach PRL była telewizja i emitowane tam kreskówki dla dzieci, które notorycznie nadawano w porach przeznaczonych przez kościół na msze dla dzieci i młodzieży. Telewizja odciągała od kościoła także wiernych nieco starszych, a to za sprawą audycji sportowych i filmów kryminalnych oraz przygodowych puszczanych w niedzielne przedpołudnia. Księża jak mogli, próbowali rywalizować z elektronicznym wrogiem i mieli na tym polu swoje sukcesy.

Kiedy w małej miejscowości w województwie lubelskim ksiądz rozpoczynając kazanie postawił przed sobą na ołtarzu pudło po telewizorze z napisem Unitra, wierni byli nieco zaskoczeni, ale nie zdziwieni, wiele bowiem dziwnych rzeczy działo się wtedy w kościołach. Kiedy prócz pudła na ołtarzu pojawiła się także siekiera, w kościele rozległ się szmer. – Szatan! – zagrzmiał ksiądz uderzając siekierą w pudło z napisem Unitra i miażdżąc je za jednym zamachem. Co bardziej wrażliwe kobiety poczęły mdleć. Wierni byli zaskoczeni i zbulwersowani, ale w sumie podobało im się. Do dziś wspomina się tam to kazanie i tego księdza.

Podobne emocje, jak telewizja, wzbudzało w kapłanach złe prowadzenie się wiernych. I znowu mamy tu analogiczną sytuację; w pamięci wiernych pozostali nie ci księża, którzy sprowadzali ich na drogę cnoty za pomocą aluzji i przykładów zaczerpniętych z Biblii, ale ci, którzy mówili prawdę prosto z mostu, posuwając się czasem do tego, że w kościele padały słowa nieprzystojne i gorzkie. Wierni, o których była mowa, a takie kazania często były wygłaszane ad personam, mieli potem o czym myśleć i czego się wstydzić. Dziś kazania są zaledwie cieniem tamtych pięknym i jakże ekspresyjnych homilii.

Niedzielna nuda

Najwyższy pułap, na jaki dzisiaj wzbijają się księża w czasie niedzielnych homilii, to zwracanie się wprost do wiernych tak, jakby byli oni jedną osobą. Jest to chwyt tyleż żenujący, co nieskuteczny. Ludzie, którzy oglądają dziś znacznie bardziej odmóżdżającą telewizję niż ta, która była za komuny, którzy mają w domu Internet, nie dają się złapać na takie chwyty. Wielu księży daje sobie więc spokój z kazaniami z prawdziwego zdarzenia i tylko ględzą coś przez parę minut albo odczytują listy pasterskie biskupów. Wierni wychodzą z kościoła tak, jak przyszli, bez żadnego wstrząsu, bez refleksji moralnej czy nawet estetycznej. Ot, odbębnili swój obowiązek i już. Wiele osób, szczególnie młodych podrwiwa sobie potem ze stylu i maniery księdza proboszcza.

Nie ma właściwie recepty na dobre kazanie. Wiadomo, że powinno być ono takie, żeby wierni chcieli przyjść do kościoła za tydzień i znowu posłuchać, co ksiądz ma do powiedzenia. To trudne, bo nie sposób utrzymać dobrego poziomu kazań przez dłuższy czas. Trzeba się po prostu do nich solidnie przygotowywać.

Znałem kiedyś księdza, który traktował kazania tak, jak nauczyciele akademiccy traktują wykłady. Miał je spisane na kartkach. Były to solidne, dobre kazania oparte na przykładach ze Starego i Nowego Testamentu. Zmieniał ów ksiądz parafie i woził ze sobą zawsze te kazania. Wygłaszał je w nowym miejscu do nowych wiernych, którzy jeszcze ich nie znali. Czasem dopisywał nowe, jak mu czegoś zabrakło. Było to ciekawe i profesjonalne – tak byśmy to nazwali dzisiaj.

Księża przygotowują się do kazań, inaczej być nie może, wierni jednak jakoś nie mogą uwierzyć w to, że przygotowania te są rzeczywiście staranne i solidne. Nuda i brak stylu to główne cechy owych przemów. Księża ględzą i nie potrafią przestać, w połowie rozpaczliwie szukają jakiejś pointy, ale nie mogą jej znaleźć i przeciągają swoją homilię tak długo, aż w kościele zaczynają się pokasływania. Wtedy szybciutko kończą kazanie i kontynuują nabożeństwo.

Nie wiadomo czy lepiej, kiedy kazanie odnosi się do Biblii, czy do życia tu i teraz. Trudno zadowolić wszystkich wiernych, wydaje się jednak, że młodzież woli raczej natchnione kazania w stylu księdza Skargi, a starsi chcieliby posłuchać o czymś bardziej przyziemnym i praktycznym. Wiadomo natomiast, że na klęskę skazane są te homilie, które próbują kokietować wiernych. Nazywanie Jezusa spoko-gostkiem” nie wzbudza u nikogo entuzjazmu, tylko zażenowanie. To są metody, które nikogo do kościoła nie przyciągną, mogą za to sporo osób przekonać, że nie warto tam zaglądać.

GM

Komentarze (61)

  • niestety to prawda... moja kumpela kiedyś nawet zasnęła na kazaniu a ja się ledwo powstrzymałam...
    za to najbardziej rozbawiło mnie kazanie mojego katechety o... zbyt częstym wżywaniu słowa "żal"(!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!) po prostu to było żałosne, po kazaniu rodzice uczniów którzy robili mu na złość i nadal mówili "żal" byli wzywani do budy :/
    i to dopiero był ŻAL!!!
    Gość 12:16 (21.03.2009)
  • bywam w róznych kościołach.
    w mojej parafii ksiądź mówi mądrze ale dlugo. Jego kazania wymagaja naprawde skupienia, ponieważ łatwo stracic wątek. Czasami ciężko Go słuchac...
    ale w innym kościele, na drugim końcu miasta jest prafia prowadzona przez o. Dominikanów.
    Moim zdaniem to ludzie w ogromnym powołaniem, natchnieni do zmieniania świata.
    W osttanią niedziele mszę odprawiał ksiądz w starszym wieku, miał około 60-70 lat. i mimo że dzieli nas 50 lat różnicy... czułam że to co mówi było też do mnie. Dało sie Go słuchać.
    i chcialo sie słuchac.

    w artykule porównano księdza do wykładowcy...
    i tak samo jak jedna osoba ma dar do prowadzenia wykładów w ciekawy sposób a drugiej osobie tego brak.
    również jest z księżmi. Jedenp otrafi mówić w sposób ciekawy a drugi mimo szczerych chęci nie potrafi przekazać Prawdy o Bogu, wytłumaczyc przesłania jakie niesie Biblia.
    zadowlona z kazań. 22:47 (21.03.2009)
  • Jako nastolatek byłem na mszy w Zakopanem, jako że tam pojechałem z rodzicami na ferie, a było to na początku lat 60-tych. Jezuita z Krakowa miał kazanie o miłości Ojczyzny. Wierzcie mi: stare byki płakały/li rzewnymi złami a jaką on potem zebrał kasę na tacę, to daj Boże każdemu ! Drugi raz widziałem i słuchałem biskupa w Łodzi. Nie pamiętam co mówił, ale widziałem w nim takiego prawdziwego męża stanu, wojownika, jak biskup Kiełbasa, co stawał w potrzebie pod Grunwaldem. Dziś to są faktycznie miernoty i ględzą o dydymałach i zamiast podtrzymywać w nas wiarę przodków - skutecznie do niej zniechęcają. Spotkałem się niedawno z jednym z biskupów - ja mu o ważnych społecznie sprawach, bo tu zaraz mogą nas najechać za robotą mahometanie ze Wschodu, a my, jako to odwieczne przedmurze chrześcijaństwa nie jesteśmy przygotowani na bezpośrednie kontakty z nimi, zwłaszcza młodzież, a ten mi plecie dyrdymały ! Ręce opadają !
    Drzazga 101 11:29 (23.03.2009)
  • jeśli kogoś interesuje polityka, wylewanie pomyj na bliźnich, straszenie "kochanych parafian" i ciągłe żebractwo - zapraszam na kazania kleru RzK , jedynie słusznej religii! Im bliżej wyborów (obojętnie jakich) tym więcej obłudy, zawiści, szczucia ... Po za granicami Katolandu nie pozwolono by im długo na takie zachowania, tam (znam: Niemcy, Holandia, Czechy, W Brytania, Francja, Hiszpania, a nawet Włochy) do kościoła (budowli!) idzie się po skupienie, wyciszenie, zadumę.
    U nas też można być na takich mszach, słuchać takich kazań - lecz trzeba wybrać się, można także i katolickie, ALE NIE kleru RzK.
    facet 13:20 (23.03.2009)
  • zależy gdzie ale można się nieźle wyspać ale niektóre nie złe są !1
    Gość 18:25 (23.03.2009)
  • Nie chodzę do kościoła i nie słucham nawiedzononych.Skóra mi cierpnie jak widzę księży obłudników.Uważam do za wzięty zawód.A w dzisiejszych czasach duchowni mają powołanie do pieniędzy.Weszli już wszędzie,do szkół,do policji, jako kapelani-dobrze,że w agancjach towarzystkich są jako klienci,bo tam podobnych do MARII Magdaleny nie brakuje!Tak więc nieroby,nadejdzie,kiedyś piękny pogodny dzień,że będziecie musieli drodzy duchowni zabrać się za uczciwą prace.A spotkamy się w piekle,gdzie "Czarnymi" ono wybrukowane będzie....
    CATTANI 19:30 (23.03.2009)
  • Polecam jak będzieci kiedyś w Wielkiej Brytanii iść na mszę do kościoła, tam różne wiary mają jedną mszę i jest 100 razy ciekawiej niż u nas, niech Polacy się uczą.
    gg 20:45 (23.03.2009)
  • JA MOŻE Z INNEJ POWIEDZCIE DLACZEGO KSIĘŻĄ UCZĄ RELIGII W SZKOŁACH , KTO IM NA TO POZWALA TO SA LUDZIE, KTÓRZY WIDZĄ W DWÓCH KOLORACH BIAŁE ALBO CZARNE. GDZIE JEST KURATORIUM , GDZIE KATECHECI
    GIGANT 21:19 (23.03.2009)
  • wiecie co BÓG was kiedyś za to ukaże!!!!nie zbeszczyszczajcie imienia Boga ale będę się za was modlic żebyście się nawrócili.Kazania w kościele to życie Jezusa syna najwiekszego władcy świata.Bo gdyby nie on was tu by niebyło.
    Małgi 22:26 (23.03.2009)
  • Autor: Małgi

    wiecie co BÓG was kiedyś za to ukaże!!!!nie zbeszczyszczajcie imienia Boga ale będę się za was modlic żebyście się nawrócili.Kazania w kościele to życie Jezusa syna najwiekszego władcy świata.Bo gdyby nie on was tu by niebyło.



    nikt go o to nie prosil wiec niech sie buja frajer

    Gość 22:28 (23.03.2009)
1-10 z 61

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze