0 komentarzy | dodaj komentarz ›

2009-03-24, 06:05 | Po prostu życie

Wok – wynalazek wszechczasów

wok  Chiny  Indie  Japonia  Tajlandia  kuchnia  gotowanie 

wok, Chiny, Indie, Japonia, Tajlandia, kuchnia, gotowanie, zdjęcie, fotografia
sxc.hu
Najdawniejszym kucharzom nie dane było doświadczyć komfortu gotowania na gazie czy elektrycznej kuchence. Gotowano, wykorzystując otwarty ogień. Chińczycy tysiące lat temu wymyślili oryginalny przyrząd, który uczynił gotowanie przyjemnością i stał się powszechny również w kuchni tajskiej, indyjskiej i japońskiej.

Wok przypomina patelnię, jednak w przeciwieństwie do niej zamiast płaskiego, zwykłego dna ma wgłębienie w środku. Dzięki temu można regulować stopień smażenia, przesuwając gotowe już jarzyny czy mięso na boki, gdzie temperatura jest znacznie niższa. Można go wykorzystywać w kuchni, jak i – co obecnie jest niezwykle popularne w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych – na dworze, do przygotowywania azjatyckich potraw w sposób tradycyjny. Dzięki zastosowaniu woka nasze jedzenie jest lekkie, delikatne i bardzo odżywcze, gdyż produkty podgrzewane w bardzo krótkim czasie i bardzo wysokiej temperaturze przede wszystkim zachowują większość swoich witamin a także nie rozgotowują się, co ważne dla naszego żołądka. Dzięki wokowi możemy cieszyć się niemal niezmienionym smakiem i konsystencją przygotowywanych produktów, potrawy z woka są lekkostrawne, a także – co jest istotne dla tych, którzy nie lubią spędzać za dużo czasu w kuchni – ich przygotowanie zabiera bardzo mało czasu. Przyrządzanie potraw na woku przed domem (zamiast na grillu) zapewnia wszystkim doskonałą zabawę.

Sposób przygotowania paleniska

Najlepsze są potrawy gotowane na węglu drzewnym bądź samym drewnie. Jeśli decydujemy się na to pierwsze paliwo, przydatnym może okazać się metalowy grill. Wkładamy w niego węgiel lub brykiety, zapalamy i czekamy aż wszystko pokryje biały popiół; wtedy węgiel jest przygotowany.

Jeśli decydujemy się na wykorzystanie samego drewna, przygotowujemy drwa i drobne gałązki jak do ogniska. Otaczamy je kamieniami, które staną się podpórką dla woka. Po zapaleniu czekamy, aż płomienie nieco się zmniejszą  i wtedy możemy przystąpić do gotowania.

Nidy nie wolno kłaść woka bezpośrednio na rozżarzone węgle czy rozpalone drewno, gdyż nie uda nam się utrzymać różnicy temperatur między jego środkiem a brzegami.

Produkty kuchni azjatyckiej

Jeśli jednak interesuje nas przy tym kuchnia azjatycka, dobrze pamiętać, że na jej istotę składa się nie tylko technika, ale przede wszystkim charakterystyczne produkty. W przypadku, gdyby jednak część z nich okazała się trudno dostępna, możemy wykazać się własną pomysłowością. Oto najbardziej popularne z nich:

Pędy bambusa – młode, w kolorze kości słoniowej powodują, że potrawy stają się chrupkie, a także nadają im delikatny słodki smak. Dostępne są pędy w puszkach, gotowe do użycia.
Kiełki fasoli mung – działają na potrawę jak pędy bambusa – powodują, że staje się chrupiąca. W dodatku świeże stanowią doskonałe źródło rozmaitych substancji odżywczych.
Kapusta pekińska – powinno się dodawać ją na samym końcu, gdyż dzięki temu zachowa jędrność i delikatny smak.
Kolendra liściasta – zielony krewny marchewki o delikatnym cytrynowym smaku i aromacie. Bardzo popularny w kuchni indyjskiej i tajskiej.
Mleczko kokosowe – otrzymywane z utartego, moczonego wcześniej w letniej wodzie, miąższu orzecha kokosowego , zupełnie różne od płynu wypełniającego orzech. Dostępne w puszkach.
Mieszanki przyprawowe typu curry czy garam masala, nadające potrawom charakterystyczny smak i aromat.
Ghee – tłuszcz używany w kuchni indyjskiej otrzymywany z oczyszczonego masła, które – tak przygotowane – staje się jednym z najbardziej odpornych na duże temperatury tłuszczów.
Olej sezamowy – o charakterystycznej, ciemnej barwie i oryginalnym zapachu.
Dobrze pamiętać również o takich dodatkach, jak biała rzodkiewka (popularna także u nas), imbir (najlepiej świeży), papier ryżowy ( do sajgonek), makaron ryżowy, sojowy, seler liściasty, rozmaite chińskie grzyby i sosy, np. sojowe.

GM

Artykuł nie ma komentarzy.

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze