1 komentarz | dodaj komentarz ›

2009-03-31, 07:59 | Po prostu życie

Juliette Lewis: nierozważna i romantyczna

Juliette Lewis  sylwetka  biografia  kariera  muzyka  filmy  aktorstwo 

Juliette Lewis, sylwetka, biografia, kariera, muzyka, filmy, aktorstwo, zdjęcie, fotografia
Nazwisko Juliette Lewis większości kojarzy się z aktorką, która w latach 90. zagrała w popularnych filmach Kalifornia i Natural Born Killers, definiujących gatunek filmowy rozwinięty później przez Quentina Tarantino. Jednak Juliette ma w swoim życiu drugą miłość, która, jak sama twierdzi, znacznie przewyższa jej filmowe role.

Juliette Lewis nie zagrała w żadnym filmie od trzech lat. Dopiero w tym roku zdecydowała się na przyjęcie roli, która tak naprawdę łączy w sobie dwie życiowe pasje Juliette. W filmie Sympathy for Delicious w reżyserii Marka Ruffalo wcieli się w postać rockowej wokalistki, bo to właśnie muzyka zawładnęła sercem i głową Juliette na ostatnie pięć lat.

W 2004 roku aktorka zaprezentowała swoje pierwsze punkrockowe wcielenie - wokalistki projektu Juliette and The Licks. Osiągnęła sukces, wydała dwa bardzo dobrze przyjęte albumy i zagrała mnóstwo koncertów (także jeden w Polsce podczas ubiegłorocznego Cracow Screen Festival). Chociaż jej pierwszy projekt, The Licks został tymczasowo rozwiązany, to aktorka przygotowuje się do wydania płyty z zupełnie nowym składem muzycznym pod nazwą The New Romantiques. Jej nowy album zatytułowany Terra Incognita ma ukazać się wiosną tego roku. Dlaczego taka zmiana? Ten album brzmi tak zupełnie inaczej niż wszystko, co dotąd robiłam. Zawiera tak wiele odcieni moich emocji i głosu, że potrzebowałam zupełnie nowej nazwy. Poza tym „Terra Incognita“ jest moją wizją tego, czym jest dusza. Pozwoliłam mojemu głosowi na zupełnie inne wcielenie – cierpiącej bluesowej wokalistki. „Terra Incognita“ oznacza też nieznane terytorium. Bardzo chciałam i potrzebowałam je poznać. Chcę zabrać słuchaczy w podróż przez mój dźwiękowy las marzeń, mówi Juliette Lewis.

W nagraniach z The Licks jej głos schowany był za ścianą gitarowych dźwięków i głośnego basu. Juliette przyznaje, że zajęło jej pięć lat, aby dojrzeć do tego, że jednak może zrobić coś innego i postawić na delikatne melodie a głos może grać pierwsze skrzypce. Przekonał ją do tego Omar Rodriguez-Lopez z awangardowego zespołu Mars Volta, którego poznała podczas japońskiego festiwalu muzycznego Fuji Rock Festival.

„Filmowa“ Juliette dojrzała bardzo wcześnie – jako 6-latka wiedziała, że chce zostać aktorką, a sześć lat później zagrała swoją pierwszą rolę w telewizyjnym filmie Home Fires. Od tamtej pory grała prawie non stop w serialach telewizyjnych i filmach, więc zanim skończyła 21 lat, miała własny dom w Hollywood kupiony za własne pieniądze. Jako 18-latka wcieliła się w rolę niewinnej nimfetki, którą w Cape Fear Martina Scorsese przerażał Robert DeNiro. Za tę rolę została nominowana do Oscara. Później przyszły role w Kalifornii, Natural Born Killers, What’s Eating Gilbert Grape? i Strange Days. W międzyczasie romansowała z nieznanym wtedy nikomu Bradem Pittem, uzależniła się od narkotyków i próbowała walczyć z nałogiem z pomocą scjentologów. Dziś uważa się za kobietę spełnioną, chociaż przed sobą ma jeszcze wiele nieodkrytych lądów i napewno nie zawaha się spróbować dotrzeć do każdego z nich.

Pięć rzeczy, które powinniście wiedzieć o Juliette Lewis:
1. Po rozstaniu z Bradem Pittem swoje smutki topiła w nałogowych zakupach w sklepach z ubraniami w Beverly Hills.
2. W wieku 16 lat została aresztowana za przebywanie w klubie (gdzie wpuszczano tylko osoby powyżej 18 lat). Jej zdjęcie z aresztowania stoi na honorowym miejscu w rodzinnym domu.
3. Rodzice prawie nadali jej imię Snow Lake, ale jej ojciec w ostatnim momencie zmienił zdanie. Jej brat Lightfield miał mniej szczęścia.
4. Nigdy nie pobierała lekcji aktorstwa. Zawsze pytała: W jaki sposób można włączyć i wyłączyć czyjeś emocje na zawołanie?“
5. Do 21. roku życia prowadziła samochód bez prawa jazdy. Musiała pójść na egzamin, gdy została zatrzymana za zignorowanie znaku stopu.



MySpace Juliette and The Licks: tu.

MySpace Juliette and the New Romantiques: tu.



JO

Komentarze (1)

  • juliette jest świetna, uwielbiam jej styl, talent i sposób wyrażania się i tę rockową, nieskażoną plastikiem wulgarność.
    tekla & the licks 19:04 (01.04.2009)
1-1 z 1

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze