2009-04-04, 08:33 | Pieniądze + styl życia
Samochodowy wyraz twarzy
Zafascynowany wielkoseryjną i technologiczną produkcją, Kaniewski staje w interesującej opozycji do kojarzonej z przemysłem motoryzacyjnym masowości i nadaje samochodom bardzo indywidualny „wyraz twarzy”. Czasem nieco tajemniczy, lekko futurystyczny, kiedy indziej dyskretnie uśmiechnięty, nigdy agresywny, bo zdaniem projektanta negatywna z definicji agresja nie powinna być promowana nawet w drobnych skojarzeniach i aluzjach. Janusz Kaniewski projektując maski poszczególnych modeli nadaje charakter całości, sprawia, że samochód staje się interesujący. To tutaj, w tej blaszanej „twarzy” należy doszukiwać się emocji związanych z samochodami i źródeł antropomorfizowania aut, tak powszechnego zwłaszcza wśród mężczyzn.
Druga opozycja to swoista humanitarność pracy, której hołduje projektant. Wywiedziona od ruchu slow food, idea slow work zakłada przyjazną, wolną od stresu i napięć atmosferę pracy. Takie szczególne okoliczności sprzyjają twórczym pomysłom i w widoczny sposób przekładają się na projekt. Dlatego samochody Kaniewskiego powstają w jego podwarszawskim ogrodzie, we włoskiej tawernie, albo w czasie podróży, przy muzyce, dobrym winie, bez przymusu i presji.
Cały proces nie jest oczywiście taki poetycki: drzewo, trawa, ołówek i cudowne natchnienie. Jak na samochody przystało sprawa jest dość złożona i wymaga ogromnej wiedzy i świetnego warsztatu. Janusz Kaniewski swoją naukę zaczął na warszawskiej Politechnice, którą ostatecznie zostawił dla Turynu i Instituto Europeo di Design. Tam uczył się od najlepszych, by później zacząć dla nich pracować. I to bynajmniej nie tylko dla marek samochodowych. Kaniewski jest bowiem również autorem projektów dla ONZ, osławionej Pininfariny, stadionów piłkarskich w Libii, kultowych butów narciarskich Lange, w których Hermann Maier zdobył w 2001 roku Puchar Świata, całej „uszlachetniającej” markę kampanii Fiata, a także paczki papierosów, czy czekoladek Guido Gobino, które wraz z zespołem studentów zaprojektował na włoskie igrzyska olimpijskie. A że Kaniewski lubi pracę zespołową, do swoich zajęć dodał również współpracę z włoską Akademią Sztuk Pięknych i angielskim Royal College of Art.
Nieustanny rozwój oraz dostęp do najnowszych technologii, laboratoriów Europejskiej Agencji Kosmicznej, fascynacja genetyką i nowoczesną chirurgią plastyczną sprawiają, że pomysłów nie brakuje. I choć najbardziej wyraziste są projektowane anonimowo i pod nazwą konkretnej marki samochody, autorska marka Kaniewski Haute Design ma się coraz lepiej, intryguje różnorodnością i postmodernistyczną wielością. Wspólnym mianownikiem wszystkich tych przejawów działalności jest rzetelność i nacisk kładziony na najwyższą jakość. Designerskie Haute Couture powstaje w renomowanych pracowniach rzemieślniczych, wykonywane jest ręcznie, zawsze z doskonałych materiałów.
Wieść niesie, że projektant pracuje nad nowym modelem Hondy, która na rynku pojawi się w 2011. Ma być futurystycznie i bardzo nowocześnie. Kaniewski tajemnicy nie zdradza, jakiś czas temu podsycił jedynie apetyt stwierdzeniem, że w zespole projektantów jest zafascynowany „Gwiezdnymi wojnami” Japończyk.
Agencja Forum
Gość
Komentarze (1)
PS:Fajnie napisany tekscik.