2009-04-09, 07:33 | Pieniądze + styl życia
Joanna Brodzik – człowiek renesansu?
Z wielką troską śledziliśmy doniesienia o tym, jakoby nasza ulubiona aktorka nie mogła zajść w ciążę, a kiedy doszła nas wieść, że zaszła i będzie miała bliźniaki, wprost szaleliśmy z zachwytu. Czyż to nie wspaniała wiadomość? Bliźniaki. Dziś kiedy się już urodziły, zastanawiamy się, czy są podobne do taty czy do mamy.
Kiedy dziś pani Joanna pokazuje się publicznie w towarzystwie swego wiecznie uśmiechniętego męża, Pawła Wilczaka, bije od nich blask i emanuje szczęście. Czyż są oboje spełnieni? Otóż nie! Nie mogą być spełnieni, skoro pani Brodzik zabiera się za pisanie książek. Po co aktorce z grubym portfelem taki kłopot? Pisaliśmy już o tym – twórczość literacka nobilituje.
Niestety, już nie długo tego szczęścia. Jeszcze kilka książek Joanny Brodzik albo Dody i zadeklarowanie w towarzystwie ciągot literackich będzie jednoznaczne z cywilną śmiercią tego, który to zrobił. O czym pisze nasza dobra pani Joanna? Otóż wczuwa się ona w sytuację swych dzieci i opisuje świat z och perspektywy. Prawda, że frapujące? Czyni to z wielkim wyczuciem szczegółu, takim wielkim, że przebrnięcie nawet przez mały fragment tej pisaniny jest zadaniem ponad siły. Po co ona to robi?
W dodatku w naszym ulubionym miesięczniku Charaktery ukazał się ranking top-autorów i pani Joanna znajduje się tam na drugim albo trzecim miejscu. Za co? Za te gnioty? Tak to niestety jednak jest, kiedy na rynku literackim nie ma krytyki a zamiast niej pojawia się promocja. Joanna Brodzik doskonale zdaje sobie sprawę, że czas płynie nieubłaganie i do końca życia nie da się grać pięknej młodej, naiwnej i szlachetnej. To nie do zrobienia. Ambicja rośnie, a kurze łapki w kącikach oczu coraz wyraźniejsze. Pisanie jest znakomitym wyjściem z sytuacji. Kobieta spełniona siada i zabiera się za spisywanie swych myśli. Wspaniałe!
Jedyna pociecha w tym, że rynek wydawniczy – twór niezwykle dynamiczny i nie znoszący nudy - zweryfikuje ciągoty pani Joanny i być może skłoni ją do uprawiania aktorstwa z prawdziwego zdarzenia. Oby. Niestety nie udało nam się zapamiętać tytułu ani jednego dzieła Joanny Brodzik.
Gość
Komentarze (3)