7 komentarzy | dodaj komentarz ›

2009-04-15, 08:01 | Pieniądze + styl życia

Przygody kasjerki Anny

Anna Sam  pieniądze  kariera  praca 

Anna Sam, pieniądze, kariera, praca, zdjęcie, fotografia
Książka Anny Sam, młodej Francuzki, zatytułowana „Udręki pewnej kasjerki” została już przetłumaczona na dziesięć języków. Nie jest jeszcze dostępna po polsku, ale miejmy nadzieję, że wkrótce będzie. Anna Sam, zanim została kasjerką w supermarkecie, skończyła studia magisterskie na uniwersytecie w Rennes, studiowała literaturę.

Jak często bywa w takich przypadkach, po pięciu latach nauki nie czekała na nią żadna praca. Nie mogła znaleźć posady nauczycielki ani żadnej innej, która pozwalałaby jej wykorzystywać wiedzę zdobytą na studiach. Anna zatrudniła się więc na kasie w dużym sklepie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ale ona napisała o tym książkę, która stała się bestsellerem.

Nie od dziś wiadomo, że kasjerki z supermarketów są najbardziej pogardzaną i lekceważoną grupą zawodową. Gorzej od kasjerek mają chyba tylko grabarze i faceci wywożący nieczystości w beczkowozach. Kasjerki są poniżane przez klientów, którzy uważają je za jakieś męty społeczne nie potrafiące odnaleźć się na rynku pracy. Przełożeni kasjerek poprawiają sobie humor ich kosztem i zmuszają je do pracy często ponad siły. Opowieści o siedzeniu na kasie w pampersie nie są wymyślone. To szczera prawda, choć nie zdarza się to w każdym sklepie. Kasjerki nie mają życia osobistego, a przerwy w ich trudnej pracy są tak krótkie, że aż śmieszne. Anna miała przerwy siedemnasto- i dwunastominutowe. Polskie kasjerki mają podobnie, choć słyszałem o takich, które w ogóle nie miały przerw. Nikt w sklepie nie zastanawia się, że pani na kasie jest słabą kobietą. Musi ona przenosić ciężkie zgrzewki wody i piwa, ciągnąć palety na wózku i w ogóle wykonywać wszystkie prace, które powinni robić mężczyźni. Zarobki kasjerek są komicznie niskie. Anna Sam zarabiała w swoim sklepie 680 euro miesięcznie, w Polsce kasjerki nie zarabiają już tak źle jak kilka lat temu, ale ich pensja nie wynosi na pewno 680 euro.

Książka Anny Sam jest efektem jej sfrustrowania pracą i życiem. Anna czuła po prostu, że jest za dobra do tej roboty i dawała upust swym frustracjom pisząc bloga. Po kilku miesiącach blog odwiedziło ponad milion czytelników. Wtedy właśnie do Anny zgłosił się wydawca. Dziś Anna Sam doradza menedżerom z supermarketów, w jaki sposób mają organizować pracę na kasach, by nie wzbudzać nienawiści pracujących tam kobiet, radzi jak poprawić efektywność nie niszcząc przy tym ludzi. Anna występuje we francuskiej i niemieckiej telewizji. My w Polsce wciąż czekamy na swoją Annę Sam.

Książkę kupisz w Amazon.

MR

Komentarze (7)

  • Bardzo dobrze!! !
    Jak widzę te małe kobietki ciągnące ogromne platformy po sklepach to aż mnie krew zalewa. Może ktoś zwróci szczególniejszą uwagę na to co się dzieje w sklepach oraz na traktowanie kasjerek i kasjerów.
    Gość 17:48 (15.04.2009)
  • ja pracuje na kasie w realu, nie jest tak zle, zadnych palet nie ciagamy, na 6 godz pracy jest przerwa 15 min, a na 8 jest pol godz. i to ze klienci sie wyzywaja to czasami prawda, zdarzaja sie takie młoty, wiekszosc klientow jest eaczej mila, za to przelozeni nie sa tacy zli jak pisze w artykule, zwracamy sie normalnie do siebie na ty, wiadomo ze nie jest to takie swobodne jak rozmowa z kims na takim samym szczeblu zawodowym.
    rell 21:45 (15.04.2009)
  • gorzej jest z pracownikami działu, dzis widzialam jak ciągają palety
    Gość 14:37 (16.04.2009)
  • wiecie co, my mamy swoją Anne Sam. Muszę pogrzebać trochę w necie, bo kiedyś chyba na serwisie PINGER znalazłem blog kasjerki, był też swego czasu reklamowany na pudelku. Był rewelacyjny!!
    sweter 21:54 (17.04.2009)
  • ktos nabijajac sie ze mnie pokazal mi pare stron o kasjerach (w tym chcialem zobaczyc kometnarze z Polski). Pracuje za granica w jezyku angielskim na kasie, ogolnie ucieklem ze zmiany nocnej gdzie walilem scieme jak sie da, az sie po dwoch latach polapali. No i zlecialem na dniowke, i sam wybralem kasy (wywinalem sie od polek w sklepie), gdzie jest lepiej, bo przynajmniej przygotowuje sie do wszystkich mozliwych egzaminow z serii 'Cambridge', managerowie leja z tego i chca bym byl jeszcze bardziej 'chatty', OK, da sie zrobic. Kasy to niebo; cage i nocki to pieklo, nawet za 100 funtow wiecej. Zostawilem swoje komentarze takze pod wyznaniami jakiejs wariatki z BBC, ktora pracowala w Sainsbury. Ludzie, pracujac na kasie wykonujecie naprawde trendy zawod; lepiej posiedziec piec minut dluzej na zamknieciu sklupu w niedziele, niz wrocic na jebane Frozen czy Health and Beauty, ciagnac cage i wykladac towar majac oczywiscie tytul magistra. Dzieki kasom zdam angielski w Anglii. Ludzie z checkou
    caughby999 22:21 (16.08.2009)
  • a ja se pracuje w malym sklepie na rogu i mam maly roch i jest fajnie; a potem mnie przychodzi na zamkniecie sklepu i ja potem nie kasuje, kurna, i sie nie mencze jak anka
    abc 00:09 (16.10.2009)
  • a jak babie chce sie pisac to niech se na uniwersytet idzie, najlepiej na jegielski i tam jom poedukuja, a ona se popisze, i to tak, ze hej; niech se doktorat zrobi, i dopiero wtedy na kase z braku wolnych miejscu na rynku pracy innej
    bbcd 00:12 (16.10.2009)
1-7 z 7

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze