1 komentarz | dodaj komentarz ›

2009-04-20, 08:08 | Pieniądze + styl życia

Państwo to ja!

dyktatorzy  polityka  Fidel Castro  Saddam Husajn  Kim Dzong Il  Aleksandr Łukaszenka 

dyktatorzy, polityka, Fidel Castro, Saddam Husajn, Kim Dzong Il, Aleksandr Łukaszenka, zdjęcie, fotografia
sxc.hu
Świat idzie do przodu. Poszczególne państwa upodabniają się do siebie, w Polsce i krajach podobnych podnosi się jakość życia i maleje dystans, jaki dzielił nas od Europy Zachodniej. Chiny i Rosja otwierają się na Zachód i stopniowo łagodzą wewnętrzne reżimy. Są jednak miejsca, gdzie od lat nic się nie zmienia i prawdopodobnie nie zmieni. Są ludzie, którzy za nic nie zrezygnują nawet z ułamka władzy, jaką teraz dysponują.

Zacznijmy od człowieka, który jest nam najbliższy (fizycznie), czyli Aleksandra Łukaszenki. Ani jego matka ani nawet najstarsi Indianie nie wiedzą kto i gdzie spłodził aktualnego prezydenta Białorusi. W tej sytuacji mały Oluś był tępiony w szkole i zapewne przez to postanowił, że kiedyś będzie wielkim panem i wszystkich urządzi. Mimo mizernego pochodzenia udało mu się uzyskać dyplom nauczyciela historii, nauk społecznych i ekonomii. Karierę zaczynał w KGB, później został dyrektorem sowchozu. W wieku 36 lat wybrano go do Rady Najwyższej Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Jako ostatni sprawiedliwy walczył przeciwko rozwiązaniu ZSRR. Od lipca 1994 roku pełni urząd prezydenta Białorusi. Dziwnym zbiegiem okoliczności od tego momentu w kraju rozpowszechniły się zniknięcia polityków, działaczy i dziennikarzy opozycyjnych. Mimo że przyjaźni się tylko z Rosjanami, zawsze broni pokrzywdzonych, niezależnie od narodowości. Wstawiał się m. in. za Slobodanem Miloševiciem i Saddamem Husajnem, któremu chciał udzielić azylu na Białorusi, kiedy napadli go Amerykanie.

Na odległej, egzotycznej Kubie, rozbójnicy wysokiej rangi wiodą żywot równie wesoły jak Łukaszenka. Co prawda Fidel Castro w sierpniu 2006 roku po trzydziestu latach szlachetnie zrzekł się władzy i przekazał koronę, berło i jabłko swemu bratu Raulowi, jednak nikt chyba nie wątpi, że co jakiś czas wtrąca swoje trzy grosze (a raczej peso) do decyzji głowy państwa.

W roku 1952 niejaki Fulgencio Batista przeprowadził zamach stanu na Kubie i został dyktatorem. Fidel Castro nie był jego fanem, przygotował więc partyzantkę, z którą pierwszego stycznia 1959 roku obalił Batistę. Został premierem, znacjonalizował przemysł i banki na Kubie, skonfiskował majątki amerykańskich przedsiębiorstw i obywateli, a następnie ziemie Kubańczyków, po czym zawarł sojusz z ZSRR. Ciekawsze akcje z jego życiorysu (pomijając powszechnie znaną inwazję w Zatoce Świń i Kryzys Kubański) to wspieranie ugrupowań komunistycznych w krajach Trzeciego Świata czy ustanowienie wyborów do parlamentu nie dla opozycji. W latach 90 – tych Fidelowi zmiękła rura i podpisał porozumienia handlowe, m. in. z Unią Europejską, co trochę pomogło kubańskiej gospodarce.

Kim Ir Sen – były pan i władca Korei Północnej w roku 1980 przekazał władzę synowi – Kim Dzong Ilowi. Ten jednak mógł zacząć prawdziwą zabawę dopiero po śmierci ojca, w roku 1994. Wiedza Zachodu na temat Koreańskiej Republiki Ludowo – Demokratycznej jest stosunkowo niewielka. Jest to spowodowane ogromną izolacją kraju oraz szczegółową kontrolą przepływu informacji. Mimo tego można przedstawić kilka mądrych faktów. Bardzo ciekawie wygląda obsada najważniejszych stanowisk w państwie. Oficjalnie funkcję prezydenta Korei wciąż pełni nieżyjący Kim Ir Sen, nie bez powodu zwany wiecznym prezydentem. Premierem jest niejaki Kim Yong – il, ale to Kim Dzong Il, syn Kim Ir Sena jest głową państwa i dysponuje całą władzą. Pełni on funkcje sekretarza generalnego Partii Pracy Korei, przewodniczącego Komisji Obrony Narodowej i głównodowodzącego Koreańskiej Armii Ludowej. Ten niewielki kraj utrzymuje ponadmilionową armię, jedną z największych na świecie. Przeznacza się na nią ok. 1/3 całego budżetu państwa. Obywatele amerykańscy mają całkowity zakaz wstępu na terytorium Korei.

Ostatnio dość często pojawiają się pogłoski o śmierci Kim Dzong Ila czy też o zastępowaniu go przez sobowtórów. Ten jednak jak na złość wciąż daje sobie radę, krótko po donosach o zgonie pojawia się publicznie. Ostatnio mianował swoim następcą syna urodzonego w 1983 roku.

Ostatnim wielkim gangsterem politycznym, o którym należy wspomnieć, jest Saddam Husajn. W latach 50 – tych dwukrotnie przygotował nieudane zamachy, na króla i na premiera. Uwięziony w roku 1964, po trzech latach uciekł z więzienia. Dzięki kolejnym zamachom, w roku 1973 został dowódcą sił zbrojnych, a sześć lat później – prezydentem. Bronią chemiczną uspokoił Iran, w uspokojeniu Kuwejtu przeszkodzili mu Amerykanie pod flagą ONZ. Ze specyficzną finezją uciszał powstania szyitów i Kurdów. Przeciwnikom politycznym składał propozycję nie do odrzucenia. W referendum z roku 2002 oczywiście 100% Irakijczyków wyraziło swoje poparcie dla jego rządów. Nie doczekał Sylwestra – stracono go 30 – go grudnia 2006 roku. Przyczynił się do tego przede wszystkim George W. Bush – wielki niedoceniony pośród dyktatorów współczesnego świata, który odwiedził Saddama w sprawie broni, której nie było.

SS

Komentarze (1)

  • historia wielokrotnie udowodniła - szczególnie współcześnie, że z nielicznymi wyjątkami, osoby mające ambicje niepodzielnego sprawowania władzy są niezrównoważonymi oszołomami. przykładów nie musimy daleko szukać...
    imasz 03:13 (21.04.2009)
1-1 z 1

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze